Zamknij

Rosja wyjęła z magazynów 50-letnie czołgi. "Putin jest zdesperowany", "stare jak mamucie g***o"

27.05.2022 09:21
Czołgi
fot. Sefa Karacan/Anadolu Agency/Abacapress.com/East News/Twitter screen

Rosja w ostatnich dniach prawdopodobnie zaczęła używać w walkach w Donbasie wyciągniętych z magazynów 50-letnich czołgów T-62, co uwidacznia jej braki w nowoczesnym sprzęcie - przekazało brytyjskie ministerstwo obrony. W sieci pojawiły się komentarze. Niektóre ironiczne, ale część z nich utrzymana jest w tonie ostrzeżenia, że liczące pół wieku pojazdy bojowe wciąż mogą być niebezpieczne.

Rosyjskie wojska lądowe kontynuują próby otoczenia Siewierodoniecka i Lisiczańska, po tym jak ostatnio zdobyły kilka wiosek na północny zachód od Popasnej - wynika z najnowszych ustaleń brytyjskiego ministerstwa obrony. 

Rosja używa 50-letnich czołgów. W sieci komentarze

"Rosja naciska na enklawę Siewierodoniecka, choć Ukraina utrzymuje kontrolę nad wieloma bronionymi sektorami, co uniemożliwia Rosji przejęcie pełnej kontroli nad Donbasem. Rosyjskie Południowe Zgrupowanie Sił Zbrojnych (SGF) prawdopodobnie nadal ma za zadanie okupować południowe terytorium Ukrainy" - napisano w codziennej aktualizacji wywiadowczej na Twitterze.

"W ostatnich dniach Rosja prawdopodobnie przeniosła 50-letnie czołgi T-62 z głębokich magazynów do strefy odpowiedzialności SGF. T-62 będą prawie na pewno szczególnie podatne na broń przeciwpancerną, a ich obecność na polu bitwy uwydatnia rosyjskie braki w nowoczesnym, gotowym do walki sprzęcie" - dodano.

Tak wygląda sprzęt, o którym pisze brytyjski resort obrony. W internecie można znaleźć zdjęcia transportowanych pojazdów.

Doniesienia brytyjskiego MON wywołały reakcję w mediach społecznościowych. Pojawiło się tam sporo komentarzy pod adresem Władimira Putina i rosyjskiej armii. Takie jak ten, że "Putin jest zdesperowany".

"W Ukrainie mamy powiedzenie, że »to jest stare, jak mamucie g***o«. T-62 jest rzeczywiście stary, ale mimo to jest czołgiem bojowym i strzela pociskami 115 mm, a nie cukierkami. Tak więc Ukraina potrzebuje wszelkiej broni, jaką świat może i nie może jej dać" - napisał dziennikarz Illia Ponomarenko.

Podobnie jak Ponomarenko, także analityk Michael Kofman zwrócił uwagę, że pomimo swojej wiekowości T-62 to wciąż groźny i zdatny do użytku sprzęt. W dodatku przeznaczony dla konkretnej grupy żołnierzy.

"T-62 są przeznaczone dla jednostek rezerwistów. Aktywowanie ich oznacza, że rezerwiści zostaną wezwani i wysłani. Nie oznacza to, że w Rosji skończyły się inne typy czołgów. Oczekuje się jednak, że zastąpią one straty w siłach czynnych. Jeśli chodzi o sam T-62, to jest stary, ale stare czołgi wciąż zabijają" - stwierdził.

RadioZET.pl/PAP/Twitter

Wojna w Ukrainie. Relacja na żywo

C