Zamknij

Amerykański wywiad o nowej inwazji na Ukrainę. Kijów na celowniku Kremla

PAP
19.01.2022 08:55
Rosja i Ukraina
fot. Justyna Mielnikiewicz/Polaris/East News (ilustracyjne)

Rosja może planować zajęcie ukraińskiej stolicy i obalić miejscowe władze - alarmuje CNN, powołując się na anonimowe źródła w administracji Joe Bidena. Wywiad amerykański martwi fakt, że kolejne jednostki wojskowe są przerzucane na granicę ukraińsko-rosyjską.

Rosja od kilku miesięcy zwiększa liczbę żołnierzy przy granicy z Ukrainą. Kreml domaga się od Zachodu przyjęcia nowych warunków bezpieczeństwa w Europie - w tym wycofania wojsk NATO z nowych państw członkowskich oraz nieprzyjmowanie do Sojuszu Ukrainy i Gruzji.

Według telewizji CNN, mimo informacji, które mają być w posiadaniu USA, Waszyngton wciąż nie wie, czy na Kremlu podjęto decyzję o nowej agresji na Ukrainie i jaki jest plan Moskwy. "Niektórzy oficjele, którzy widzieli informacje wywiadowcze, mówią, że są dowody na to, że Rosja planuje próbę zajęcia stolicy Ukrainy, Kijowa i obalenie władz" - podała stacja. Dodała, że przemieszczenie wojsk z rosyjskiego Dalekiego Wschodu - Wschodniego Okręgu Wojskowego - na Białoruś zdaje się szczególnie niepokojące w tym kontekście.

Rosja znów zaatakuje Ukrainę? Waszyngton o planach agresji

Niepokoje te podzielił też we wtorek podczas telefonicznej konferencji prasowej przedstawiciel Departamentu Stanu. Jak stwierdził, rozlokowanie wojsk na Białorusi daje Rosji dodatkowe możliwości i kierunki ataku na Ukrainę.

Zwrócił uwagę, że choć oficjalnie rosyjscy żołnierze przyjechali na ćwiczenia wojskowe, nie były one wcześniej zapowiadane, a ich liczba jest większa, niż w przypadku normalnych manewrów. Dyplomata stwierdził też, że rozmieszczenie wojsk stawia pod znakiem zapytania to, czy kontrolę nad Białorusią rzeczywiście jeszcze sprawuje Alaksandr Łukaszenka i czy Białoruś jest państwem suwerennym. Zasugerował, że Moskwa domaga się w ten sposób od zależnego od siebie białoruskiego dyktatora spłaty długu, wynikającego ze wsparcia Kremla wobec protestów przeciw jego władzy.

Inną cytowaną przez CNN opcją jest bardziej ograniczona ofensywa z Donbasu, której celem miałoby być połączenie terytorium z Krymem. Mimo to ani ukraińscy, ani amerykańscy przedstawiciele nie mają pewności co do rosyjskich intencji.

Podczas wtorkowego briefingu prasowego rzecznik Pentagonu John Kirby ocenił, że rozmieszczenie wojsk rosyjskich - wzdłuż niemal całej granicy rosyjsko-ukraińskiej, na Krymie i na Białorusi - daje Rosji "wiele opcji działania" w perspektywie ewentualnej agresji. Telewizja zaznacza, że po zeszłotygodniowej serii rozmów z Rosją, w administracji Joe Bidena panuje pesymizm co do perspektyw dyplomatycznego wyjścia z kryzysu.

Według CNN administracja Bidena wciąż zastanawia się nad tym, jaką broń powinna przekazać Ukrainie, zarówno by mogła ona bronić się przed atakiem, jak i również by stawiła opór w razie okupacji kraju. Wśród rozważanych możliwości jest amunicja, moździerze, dodatkowe dostawy zestawów przeciwpancernych Javelin i systemy przeciwlotnicze. 

W środę z władzami Ukrainy spotka się szef amerykańskiej dyplomacji Anthony Blinken, następnie uda się do Niemiec. W piątek w Genewie ma w cztery oczy rozmawiać ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem.

RadioZET.pl/PAP - Oskar Górzyński

C