Zamknij

Tragedia na porodówce w Rosji. Lekarka wyrzuciła noworodka przez okno

23.08.2021 12:37
szpital w Rosji
fot. Shutterstock.com (zdjęcie ilustracyjne)

Dramat rozegrał się w rosyjskim szpitalu. Lekarka wyjęła nowo narodzone dziecko z łóżeczka i wyrzuciła przez okno z trzeciego piętra. W sprawie toczy się śledztwo.

Tragedia wydarzyła się 16 sierpnia w mieście Sterlitamak w zachodniej części Rosji. 34-letnia Wiktoria Iwanowa właśnie urodziła długo wyczekiwanego synka, Wołodię. Na chwilę wyszła z pokoju, zostawiając dziecko samo. To, co stało się później, mrozi krew w żyłach.

Rosja. Lekarka wyrzuciła noworodka przez okno. Matka chłopca: "Zginęłam wraz z dzieckiem"

Na oddziale położniczym przebywała także 29-letnia lekarka Alina Araslanowa, która kilka godzin wcześniej sama powiła córkę. W pewnym momencie kobieta podeszła do łóżeczka synka Iwanowej i wzięła go na ręce. Następnie "bez wyraźnej przyczyny" wyrzuciła noworodka przez okno z trzeciego piętra. Chłopczyk nie przeżył upadku.

29-latkę natychmiast zatrzymano i rozdzielono z dzieckiem. W sprawie zabójstwa trwa postępowanie. "Obecnie podjęto szereg środków dochodzeniowych i operacyjnych w celu ustalenia wszystkich okoliczności przestępstwa, a także przyczyn i warunków, które do niego doprowadziły" - poinformowali śledczy. 

Iwanowa i jej mąż, który jest psychologiem, publicznie przebaczyli 29-latce. Nie chcą, by została ukarana, ponieważ uważają, że "zła nie można zwalczać złem". Podjęta przez nich decyzja nie sprawiła jednak, że ból, który odczuwają po stracie dziecka, stał się mniejszy.

Małżonkowie mają już dwóch synów i podkreślają, że muszą żyć dla nich. "Najtrudniej jest obudzić się rano i zdać sobie sprawę, że taka jest rzeczywistość. Staram się trzymać ze względu na nasze dzieci, ale nie zawsze się to udaje. Czasami wydaje mi się, że nie radzę sobie i chcę się poddać. To uczucie nie zniknie, będę musiała z tym żyć przez całe życie. [...] Zginęłam wraz z dzieckiem, już nigdy nie będę taka sama" - mówiła 34-latka, cytowana przez express.co.uk.

Nie wiadomo, co skłoniło 29-latkę do dokonania tak szokującego czynu. Według lokalnych mediów lekarka przebywała w szpitalu psychiatrycznym, gdzie leczyła się z powodu depresji. Alina Araslanowa przeszła badanie psychiatryczne, a wyniki mają zadecydować, czy zostanie aresztowana, czy wysłana na przymusowe leczenie. Obecnie jej dzieci znajdują się pod opieką władz.

RadioZET.pl/express.co.uk/mirror.co.uk/7news.com.au

C