Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Rosjanin oszukał śmierć. Nie wsiadł do AN-148 przez... nowy samochód!

11.02.2018 21:41
xxx wiadomosci

Miał lecieć do Orska, by świętować swoje urodziny. Gdyby wsiadł do samolotu... nie przeżyłby. Maksym Kołomycew na kilka dni przed wylotem zmienił plany i zwrócił bilety na podróż AN-148, który rozbił się w niedzielę pod Moskwą. W katastrofie lotniczej zginęło 71 osób. 

Rosjanin oszukał śmierć. Nie wsiadł do AN-148 przez... nowy samochód! fot. PAP/EPA

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Minister transportu Rosji Maksim Sokołow poinformował, że wszystkie osoby znajdujące się na pokładzie samolotu An-148, który w niedzielę rozbił się pod Moskwą, zginęły. W maszynie, która leciała z Moskwy do Orska w obwodzie orenburskim, było 65 pasażerów i 6 członków załogi.

Wśród pasażerów było trzech obcokrajowców — informuje sztab operacyjny. Wiadomo już, że samolotem leciał obywatel Szwajcarii — podają władze obwodu orenburskiego. Na pokładzie było troje dzieci.

Pierwsze nagranie z miejsca katastrofy samolotu

Na pokładzie maszyny miał zasiąść Maksym Kołomycew. Mieszkaniec Sochi w rozmowie z rosyjską telewizją REN TV zdradził, że miał lecieć antonowem, jednak zmienił zdanie kilka dni przed wylotem.

Mężczyzna chciał polecieć do Orska, by z najbliższą rodziną świętować urodziny. Na miejscu czekał też zamówiony samochód. To właśnie zakup auta „uratował” Rosjanina. — Data dostarczenia samochodu się opóźniła, dlatego zwróciłem bilety — powiedział Kołomycew.

Trzy możliwe przyczyny katastrofy AN-148

Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej poinformował, że rozpatrzy wszystkie możliwe wersje przyczyn katastrofy samolotu AN-148, który w niedzielę rozbił się pod Moskwą, w tym: warunki pogodowe, czynnik ludzki oraz stan techniczny maszyny. Niektórzy świadkowie tragedii twierdzą, że słyszeli wybuch.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że należący do regionalnych Saratowskich Linii Lotniczych samolot wystartował z podmoskiewskiego lotniska Domodiedowo o 14:24 czasu miejscowego, a 4 minuty po starcie runął na ziemię. Monitorujący ruch lotniczy serwis FlightRadar informuje, że początkowo samolot wzniósł się na wysokość 1800 m i leciał z prędkością 600 km/h. Nagle zniżył się do 1500 m, następnie znów wzniósł się na 1800 m, po czym najprawdopodobniej zaczął spadać. Na wysokości 900 m zniknął z radarów.

RadioZET.pl/PAP,REN TV/DG 

Oceń