Zamknij

Rosjanie gwałcą też mężczyzn i dzieci, "robią to grupowo, publicznie". 14-latka zaszła w ciążę

27.04.2022 13:42

Czternastoletnia dziewczynka z Buczy została zgwałcona przez pięciu rosyjskich okupantów. Teraz jest w ciąży i planuje urodzić. Tragiczną historię opowiedziała ukraińskim mediom psycholog Ołeksandra Kwitko, pracująca na infolinii ukraińskiego Rzecznika Praw Obywatelskich. - W ciągu dwóch pierwszych tygodni kwietnia na telefony zaufania zgłoszono 400 rosyjskich gwałtów, także na dzieciach – poinformowała rzeczniczka praw człowieka Ludmiła Denisowa.

wojna na Ukrainie
fot. Lafargue Raphael/ABACA/Abaca/East News (zdjęcie ilustracyjne)

Wstrząsającą historię zgwałconej 14-latki przytoczono za zgodą jej rodziców. Psycholog Ołeksandra Kwitko powiedziała w Kanale 24, że dziewczynka zdecydowała się zatrzymać dziecko. Po konsultacjach z lekarzami okazało się, że aborcja mogłaby spowodować, że już nigdy nie zajdzie w ciążę.

Kwitko pracuje z pięcioma Ukrainkami w wieku 14-18 lat, które zaszły w ciążę w wyniku gwałtu dokonanego przez rosyjskich żołnierzy. Jak dodała, ofiarami seksualnych napaści są nie tylko kobiety, ale także mężczyźni i dzieci. Najmłodsze ma 10 lat.

14-latka zgwałcona przez Rosjan. Do połowy kwietnia zgłoszono 400 podobnych przypadków

Rzeczniczka praw człowieka Ludmiła Denisowa przekazała, że w ciągu dwóch pierwszych tygodni kwietnia na telefony zaufania zgłoszono 400 rosyjskich gwałtów na dzieciach i dorosłych. „Pod koniec marca nasi wojskowi zaczęli wyzwalać obwód kijowski. Ludzie zaczęli dzwonić z tych terenów i mówić, że stali się ofiarami przemocy seksualnej. Razem z UNICEF uruchomiliśmy bezpłatny telefon pomocy psychologicznej. Od 1 do 14 kwietnia takich telefonów było 400. Ludzie oczywiście dzwonią dalej” – powiedziała Denisowa w wywiadzie dla telewizji Suspilne. Jak dodała, nikt dotąd nie zdecydował się na złożenie zeznań organom śledczym. "Minęło za mało czasu” – wyznała.

Według psychologów, którzy pracują z ofiarami gwałtów, sprawcy to głównie młodzi ludzie w wieku 20-25 lat. „Po drugie – oni to robią publicznie. Koniecznie na oczach innych ludzi i grupowo. By inni widzieli, jak się znęcają” – dodała Denisowa.

„Trzymają kobietę, która nie chce dopuścić do zgwałcenia 16-letniej siostry. Prosi na kolanach - zróbcie to mi. A oni to robią. Dlatego pomocy potrzebuje i jedna, i druga kobieta” – mówiła rzeczniczka. Przypomniała również historię 11-letniego chłopca, gwałconego na oczach matki, a także 11-letniej dziewczynki, która po przeżytej traumie „nie chce żyć”. „Dzwoni matka i pyta: co robić?” – mówiła Denisowa.

RadioZET.pl/Radio Swoboda/PAP/Suspilne

NA ŻYWO: WOJNA W UKRAINIE