Zamknij

Rosjanie ostrzelali Charków. Pociski trafiły w podwórza i ulice. Są zabici

27.06.2022 19:40
Rosyjski bombowiec
fot. Shutterstock

Rosyjskie wojska ostrzelały w poniedziałek Charków na wschodzie Ukrainy. Pociski trafiły w podwórza i ulice. Co najmniej cztery osoby zginęły, a 19 zostało rannych, w tym czworo dzieci – przekazał szef władz obwodu charkowskiego.

Wojska Putina prowadzą zmasowany ostrzał rakietowy kolejnych ukraińskich miast. W niedzielę (26 czerwca) pociski spadły m.in. na Kijów. W poniedziałkowym ostrzale ucierpiało m.in. centrum handlowe w Krzemieńczuku w środkowej Ukrainie

Atak Rosjan na Charków. Ostrzelano podwórza i ulice

Do kolejnego ataku rakietowego doszło w Charkowie na wschodzie Ukrainy. Jak informują lokalne władze miasta, w rosyjskim ostrzale zginęły cztery osoby, a wśród wielu rannych są dzieci. Gubernator Ołeh Syniehubow przekazał, że poszkodowanym udzielana jest pomoc medyczna. Podkreślił, że dane w sprawie liczby rannych będą aktualizowane.

"Okupanci trafiali w podwórza, ulice – wyłącznie cywilną infrastrukturę, gdzie są tylko cywile" – napisał w komunikatorze Telegram. Następnie dodał, że armia rosyjska "świadomie terroryzuje cywilnych mieszkańców". Zaapelował o ostrożność i niewychodzenie na ulice bez pilnej potrzeby.

20 czerwca Ołeh Syniehubow zaalarmował, że wzrasta częstotliwość rosyjskich ostrzałów Charkowa, a zwłaszcza dzielnic położonych na północy miasta. Z informacji władz obwodowych z ostatnich tygodni wynika, że na linii styczności, w tym na północny wschód od Charkowa, trwają walki. Według doradcy ministra spraw wewnętrznych Wadyma Denysenki sytuacja w północnej części obwodu charkowskiego "jest dość trudna", ponieważ siły rosyjskie próbują zbliżyć się do Charkowa i ponownie przekształcić ten ośrodek w miasto przyfrontowe.

RadioZET.pl/PAP

C