Zamknij

MON Ukrainy: Rosjanie palą zwłoki poległych żołnierzy w piecach

Maciej Walasek
17.03.2022 17:35

Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy opublikował mrożący krew w żyłach wpis w mediach społecznościowych. Z postu wynika, że Rosjanie próbują ukryć prawdziwą liczbę ofiar po swoje stronie, dlatego palą ciała poległych wolontariuszy i rekrutów w piecach metalurgicznych.

wojna w Ukrainie
fot. SERGEY BOBOK/AFP/East News

Wojna w Ukrainie trwa już ponad trzy tygodnie. Wojska Władimira Putina dalej nie notują żadnych postępów, ale patrząc na ich straty, sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Magazyn "New York Times" oszacował, że życie w Ukrainie straciło już ponad 7 tys. członków rosyjskiej armii. W zeszłym tygodniu wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk dodała, że Rosjanie odmówili naszym wschodnim sąsiadom zabrania ciał swoich żołnierzy.

Propaganda Kremla tuszuje prawdziwe informacje i coraz bardziej mydli oczy swoim obywatelom. Do szokujących informacji dotarł Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy. W poście na Facebooku ujawnił, co dzieje się z ciałami poległych Rosjan.

"Okupanci nie wypłacają odszkodowania za zabitych mobilizowanych z LPR (Ługańskiej Republiki Ludowej), DPR (Donieckiej Republiki Ludowej) i palą ciała Rosjan" - czytamy na początku komunikatu.

Rosjanie palą w piecach ciała poległych rekrutów

W dalszej części Ukraińcy zdradzają, że "policja" zajmuje się wydawaniem organów. Do rodzin zmarłych wysyłane są jedynie akty zgonu i pozwolenia na pogrzeb. Najbliżsi nie są informowani gdzie i w jakich okolicznościach zmarli.

"Aby ukryć rzeczywistą liczbę zgonów, okupanci wykorzystują doniecką metalurgiczną spalarnię do spalania ciał lokalnych rekrutów i przybyłych z Rosji wolontariuszy. Dokładna liczba nie jest znana" - oświadczono.

Ukraińskie służby przekazały, że nowi rosyjscy rekruci są wysyłani na front bez żadnego przygotowania, a ich zadaniem jest tworzenie okopów i "oczyszczanie przeszkód".

RadioZET.pl