Zamknij

Rosjanie uciekają przed mobilizacją. Do tego kraju wyjechało ich najwięcej

04.10.2022 18:08

W ciągu niecałych dwóch tygodni od ogłoszenia mobilizacji przez Władimira Putina Rosję opuściło około 700 tys. osób, z czego 200 tys. wyjechało do Kazachstanu - poinformował we wtorek w swym rosyjskim wydaniu magazyn „Forbes”. Nie wiadomo, ile osób planuje wrócić.

Rosjanie
fot. Stringer/AFP/East News

21 września ogłoszono w Rosji "częściową mobilizację" a prezydent Władimir Putin zagroził "użyciem wszelkich środków", by bronić Rosji przed rzekomym zagrożeniem z Zachodu.

Według oficjalnych przekazów Kremla do armii ma zostać powołanych około 300 tys. rezerwistów, lecz w ocenie niezależnych mediów rosyjskich mobilizacja może objąć nawet 1,2 mln mężczyzn.

Mobilizacja w Rosji. Dokąd uciekają Rosjanie?

We wtorek magazyn „Forbes” poinformował w swym rosyjskim wydaniu, że w ciągu niecałych dwóch tygodni od ogłoszenia mobilizacji Rosję opuściło około 700 tys. osób. „Forbes” przytacza te dane, powołując się na pragnącego zachować anonimowość rozmówcę z administracji Putina. Inny informator, powołujący się na źródła na Kremlu, powiedział, że można mówić nawet o milionie osób, które wyjechały z Rosji po 21 września.

Od razu po ogłoszeniu mobilizacji na niektórych przejściach granicznych, np. z Gruzją czy Kazachstanem, utworzyły się gigantyczne kolejki, w których osoby chcące wyjechać z Rosji stały po 4-5 dni. Obecnie kolejki te rozładowały się i ruch odbywa się płynnie.

Chociaż źródła, na które powołuje się "Forbes" nie przekazywały dokładnie, do jakich krajów udała się tak duża liczba uciekających przed mobilizacją, to magazyn podaje jednak dane z niektórych państw, powołując się na ich oficjalne źródła.

Kazachstan. Do kraju wjechało 200 tys. Rosjan

Minister spraw wewnętrznych Kazachstanu Marat Achmetżanow poinformował we wtorek, że od 21 września do jego kraju wjechało 200 tys. rosyjskich obywateli, lecz już 147 tys. opuściło Kazachstan.

MSW Gruzji podało natomiast, że przez pierwszy tydzień od ogłoszenia mobilizacji przyjechało tam 53 tys. Rosjan. W tym samym tygodniu do Finlandii wjechało ich 60 tys., spośród których 80 proc. potraktowało ten kraj jedynie jako tranzytowy; do innych państw UE przyjechało około 66 tys. - pisze "Forbes".

Po ogłoszeniu mobilizacji w wielu rosyjskich miastach rozpoczęły się protesty, które jednak szybko zostały stłumione. Mobilizacja przeprowadzana jest masowo, lecz często chaotycznie. Wezwania dostają niepełnosprawni, osoby w podeszłym wieku, a nawet ludzie nieżyjący. Odnotowywane są ataki na wojskowe komendy uzupełnień.

loader

RadioZET.pl/PAP