Rośnie liczba ofiar ataku chemicznego w Syrii

Redakcja
04.04.2017 12:31
Rośnie liczba ofiar ataku chemicznego w Syrii
fot. Twitter

Rośnie ilość ofiar w związku z atakiem chemicznym na miasto Chan Szajchun w północno-zachodniej Syrii. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka początkowo informowało o 38 zabitych, jednak najnowsze doniesienia mówią już o 58 ofiarach.

Źródło w syryjskiej armii oświadczyło, że wojsko "nie stosuje, ani nie stosowało" broni chemicznej w przeszłości. Rząd w Damaszku wielokrotnie zaprzeczał, by podległe mu oddziały używały tego rodzaju broni. Od sprawy odcina się również strona rosyjska.

Po ataku wiele osób dusiło się - poinformowało Obserwatorium, powołując się na źródła medyczne, które mówią o "ataku trującym gazem", a lokalne media w Syrii informują, że najprawdopodobniej użyto silnie toksycznego gazu o nazwie sarin. Tuż po ataku na Twitterze pojawiło się wiele filmów i zdjęć, jednak ze względu na drastyczny charakter treści, nie jesteśmy w stanie pokazać ich na stronie. 

Sarin to silnie toksyczny fosforoorganiczny związek chemiczny z grupy fosfonianów, stosowany jako bojowy środek trujący, zaliczany do grupy środków paralityczno-drgawkowych. Jest to bezbarwna, bezwonna ciecz, łatwo mieszająca się z wodą i rozpuszczalnikami organicznymi. W temperaturze pokojowej sarin ma wysoką prężność pary. Wnika do organizmu poprzez drogi oddechowe i skórę. Jak podaje Wikipedia - kilkanaście miligramów sarinu powoduje śmierć po kilku minutach. Okres zdrowienia po zatruciu trwa bardzo długo.

RadioZET.pl/IAR/strz