Rosyjski biznesmen martwy w celi ze śladami tortur. Oficjalna wersja? Samobójstwo

Redakcja
19.04.2018 11:46
tortury
fot. Shutterstock

Rosyjski biznesmen Walerij Pszeniczny został zatrzymany w styczniu w związku z oskarżeniami o defraudację państwowych pieniędzy. Kilka dni temu znaleziono go martwego w celi. Mimo że ciało nosiło ślady tortur i gwałtu, oficjalną wersją jest samobójstwo.

Według rosyjskiej prokuratury Pszeniczny zawyżył kontrakt na projekt okrętu podwodnego, dzięki czemu zyskał 100 mln rubli (5,5 mln złotych). „Nowaja Gazieta” podała, że trzy tygodnie po aresztowaniu 56-latek został znaleziony martwy w celi.

Pszeniczny martwy w celi

Wstępne śledztwo wykazało, że biznesmen był bestialsko torturowany i gwałcony za murami aresztu. Na końcu ktoś zawiązał mu na szyi sznur i udusił go. Pierwsze doniesienia mówiły o samobójstwie, jednak w kartotekach oficjalna przyczyna śmierci to „samobójstwo przez powieszenie”.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Ślady bestialskich tortur

Rosyjska gazeta opisuje, że na ciele Pszenicznego znajdowało się wiele ran ciętych i kłutych. Stwierdzono też ponadto ślady rażenia prądem, a także złamanie kręgosłupa. Biegli ustalili, że sznur, na którym 56-latek rzekomo się powiesił, pochodził z kaptura bluzy. Badania nasienia współwięźniów nie pasowały do tego, które znaleziono w ciele biznesmena.

Oficjalna wersja: samobójstwo

Więzienni strażnicy twierdzą, że doszło do samobójstwa. Kilka dni wcześniej Pszeniczny wysłał do żony trzy listy, w których kilkukrotnie podkreślił, aby nikomu nic nie płaciła.

Zobacz także

RadioZET.pl/Gazeta.pl/Nowaja Gazieta/strz