Zamknij

Rosyjski namiestnik otruty. "Był jednym z głównych celów"

08.08.2022 11:28
Rosyjski namiestnik otruty. "Był jednym z głównych celów"
fot. Shutterstock/Drop of Light

Szef administracji wojskowej obwodu chersońskiego, którego mianowała Moskwa, został otruty. Podała Wirtualna Polska, powołując się na opozycyjnych rosyjskich dziennikarzy z agencji Baza. Jak twierdzi portal, podejrzany jest kucharz, który pojawił się w domu gubernatora dzień przed zachorowaniem.

Wołodymyr Saldo, prorosyjski gubernator, na ten moment przebywa w stanie śpiączki. Przewieziono go do moskiewskiego instytutu, gdzie będą przeprowadzone badania toksykologiczne. Lekarze mają przeprowadzić tam badania, które mają wyjaśnić przyczynę nagłego pogorszenia zdrowia gubernatora.

Według agencji Baza odpowiedzialni za otrucie Wołodymyra Saldo są kucharz i pokojówka, która sprowadziła mężczyznę do pracy w domu prorosyjskiego urzędnika. "Nowego kucharza przyprowadziła pokojówka pracująca w domu Saldo dzień przed prawdopodobnym otruciem. Pół godziny po posiłku szef administracji wojskowej zemdlał, potem zdrętwiały mu palce. Po kolejnych kilku godzinach stracił przytomność" – napisali we wnioskach rosyjscy dziennikarze śledczy z agencji Baza.

Lekarze, którzy badali go w Chersoniu, wykluczyli zarówno zawał serca, jak i udar mózgu. Pobrano też krew i mocz do badań toksykologicznych. Następnie służby przewiozły Wołodymyra Saldo do szpitala w Symferopolu, gdzie został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Ze względu na stan zdrowia mężczyzna musiał jednak zostać zabrany do Moskwy, gdzie trafił do Instytutu Naukowo-Badawczego.

Działania ukraińskiego wywiadu

Jak poinformowali dziennikarze z agencji Baza, Wołodymyr Saldo był jednym z głównych celów ukraińskich służb. Opozycyjni dziennikarze uważają, że otrucie gubernatora mogło być wcześniej zaplanowanym działaniem Ukraińskiej Służby Bezpieczeństwa (SBU).

Jednak Kirył Stremousow, który jest zastępcą Saldo, osobiście zaprzeczył, by doszło do zamachu na życie jego szefa.

- Nie było prób zabicia go. Przez cały czas jest pod strażą. Wołodymyr jest w normalnym stanie. Mężczyzna w sile wieku. Pięć miesięcy non stop pod kulami i Gradami. Ten człowiek jest po prostu przepracowany. Diagnoza to zmęczenie - skomentował zdarzenie Stremousow na łamach agencji Baza.

RadioZET.pl/Wirtualna Polska

C