Pracownicy rosyjskiej fabryki trolli ujawnili kulisy swojej pracy. Zalali propagandą cały świat

Redakcja
20.02.2018 12:19
Rosyjskie trolle na zlecenie Putina
fot. Pixabay

Praca dla Internet Research Agency, jednej z trzech rosyjskich firm oskarżonych w ubiegłym tygodniu o ingerencję w amerykańskie wybory, zmieniła zatrudnionych w niej Rosjan w roboty — wyznało dwóch z nich w rozmowie z korespondentem dziennika „The New York Times”.

Aleksiej i Sergiej — dwaj byli pracownicy Internet Research Agency, jednej z powiązanych z Kremlem „fabryki trolli” wymienionych w akcie oskarżenia wydanym w ubiegłym tygodniu przez amerykański resort sprawiedliwości, wyznali w rozmowie z korespondentem dziennika „The New York Times”, Neilem Mac Farquharem, że podjęli pracę z tych samych powodów — dla pieniędzy.

Dzień pracy rosyjskiego trolla: 80 komentarzy, 20 wpisów na blogach

Powody ich odejścia z firmy prowadzonej przez Jewgienija Pirożkina, który zaczynał karierę w gastronomii i dlatego też bywa nazywany „kucharzem Putina”, były odmienne. Siergiej odszedł z Internet Research Agency, ponieważ nie mógł wytrzymać tempa pracy na dwie 12-godzinne zmiany. Bardzo trudno było Siergiejowi wyrobić dzienną normę 80 komentarzy i 20 wpisów na blogach innych trolli.

Zagłosuj

Czy zagraniczne trolle zagrażają debacie w Polsce?

Liczba głosów:

Aleksiej natomiast uzasadnił swoją rezygnację z pracy rozterkami moralnymi i ...nudą.
„

— Na początku był w tym wszystkim element kreatywny. Pod koniec kreatywna część zniknęła i wszyscy byliśmy jak roboty — powiedział Aleksiej cytowany na łamach dziennika „The New York Times”.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku.

Aleksiej, który, jak twierdził, był jednym z pierwszych 25 pracowników Internet Research Agency z siedzibą w „Biznes Center” w Petersburgu, chciał dostać pracę w dziennikarstwie albo w marketingu. W rezultacie wylądował w „fabryce trolli” w Petersburgu, gdzie zarabiał oszałamiające dla przeciętnych Rosjan 1400 USD tygodniowo.

Rosyjska propaganda w internecie

— Byłem o wiele młodszy i nie zastanawiałem się nad moralną stroną. Pisałem, ponieważ kochałem pisać i nie chciałem zmieniać świata — powiedział Aleksiej cytowany na łamach dziennika.

Kierując się dokładnie takimi samymi pobudkami, pracę w „fabryce trolli” podjął Siergiej.

Sergiej, obecnie właściciel sklepu meblowego, dostawał część swojej tygodniowej pensji w kopercie gotówką.

Zarówno Siergiej, jak i Aleksiej nie zgodzili się na wymienienie ich pełnych nazwisk, obawiając się odwetu ze strony dawnego pracodawcy i byłych kolegów z pracy.

Zobacz także

Pierwszym zadaniem trolli było stworzenie trzech fikcyjnych autorów blogów publikowanych na popularnej platformie „Living Journal”.

Tematy „wypracowań”trolli zawsze były dostarczane w mailach. Wśród częstych tematów obaj rozmówcy moskiewskiego korespondenta „The New Jork Times'a” wymienili: Ukrainę, porównanie Rosji W. Putina z Ameryką B. Obamy, wojnę w Syrii, rolę Ameryki w rozsiewaniu wirusa Eboli, heroizm żołnierzy rosyjskich.

Aleksiej pracował w dziale krajowym „fabryki trolli”; niezależnie istniał dział anglojęzyczny.

Tematy w dziale anglojęzycznym, jak podsłuchał Aleksiej we wspólnej dla obu działów palarni, były podobne.

Oprócz tego pracownicy działu angielskiego chwalili się tysiącami fałszywych kont stworzonych w serwisach społecznościowych.

Setki fałszywych kont

Aby dostać pracę, Aleksiej musiał napisać esej poświęcony “doktrynie Dullesa — rozpowszechnianej w czasach sowieckich teorii spiskowej zakładającej, że Allen Dulles, dyrektor CIA w latach 1953 - 1961, zamierzał zniszczyć Związek Sowiecki poprzez doprowadzenie do rozkładu moralnego społeczeństwa sowieckiego i zniszczenie dorobku kulturalnego.

— Jak Zachód nauczył się w ciągu ostatnich dwóch lat, dokładnie taki był cel Kremla i fabryki trolli stworzonej w celu podkopania w Stanach Zjednoczonych wiary w system wyborczy i poprzez zachęcanie, a nawet tworzenie grup, które podsycają wewnętrzne spory — stwierdza Neil Mac Farquhar na łamach poniedziałkowego wydania dziennika „The New York Times”.

Obaj Rosjanie rozmawiali z korespondentem NYT jeszcze przed postawieniem przez amerykańskie Ministerstwo Sprawiedliwości w ubiegły piątek 13 osób i trzech podmiotów prawnych w stan oskarżenia.

Zobacz także

Przedstawiony w piątek akt oskarżenia jest rezultatem rozpoczętego w maju ubiegłego roku dochodzenia specjalnego prokuratora Roberta Muellera.

Robert Mueller, w przeszłości dyrektor FBI, został powołany przez wiceministra sprawiedliwości i zastępcę prokuratora generalnego Roda Rosensteina na stanowisko specjalnego prokuratora w maju 2017 roku „w celu nadzorowania dochodzenia FBI dotyczącego działań rządu rosyjskiego z zamiarem wywarcia wpływu na wybory prezydenckie w roku 2016 i spraw z tym związanych”.

RadioZET.pl/New York Times/PAP/maal