Porwanie Polki w RPA. Policja bada nowy wątek

Redakcja
20.04.2018 07:01
Porwanie
fot. Shutterstock.com

Śledczy badają, czy sprawcy dramatu Polki w Republice Południowej Afryki mieli wspólników w kraju — informuje piątkowa „Rzeczpospolita”.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

50 godzin dramatu przeżyła Polka uprowadzona w RPA i uwolniona z rąk porywaczy dzięki zaangażowaniu polskich policjantów. Dziś jest bezpieczna, ale to nie kończy sprawy. Śledczy mają poszlaki wskazujące na to, że Polka mogła paść ofiarą zaplanowanej intrygi szajki oszustów — czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Chociaż doszło do uwolnienia pokrzywdzonej, to wciąż trwają czynności w celu ustalenia szczegółowych okoliczności tego przestępstwa — mówi „Rzeczpospolitej” naczelnik śląskiego Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach Tomasz Tadla.

Pytany o konkrety, prokurator Tadla odmawia informacji.

Polka porwana w RPA

Funkcjonariusze z CBŚP w porozumieniu z policjantami z RPA rozpracowali szajkę porywaczy i doprowadzili do uwolnienia Polki. Zajęło im to zaledwie dwa dni. — Nasza obywatelka w dniu wczorajszym bezpiecznie powróciła do Polski. Według niego porwana Polka „była przetrzymywana w bardzo trudnych warunkach i bardzo brutalnie traktowana. Przystawiano jej pistolet do głowy, zmuszając do wykonywania telefonów do syna i żądania przyspieszenia transakcji finansowej”.

Zobacz także

W RPA każdego roku dochodzi do ok. 10 tys. porwań dla okupu i w wielu przypadkach porwane osoby nigdy nie zostają odnalezione.

RadioZET.pl/PAP/DG