Zamknij

SBU: Rosja szykuje prowokację w Mariupolu. „Ma odwrócić uwagę od Buczy”

Michał Tomaszkiewicz
05.04.2022 17:33

- Z dostępnych informacji wynika, że okupanci planują wielką falsyfikację – chcą zebrać w jednym miejscu ciała mieszkańców Mariupola, których zabili Rosjanie i przedstawić ich jako masowe ofiary wojsk ukraińskich - podała agencja Interfax-Ukraina, powołując się Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy.

kobieta przechodząca przed zniszczonym blokiem mieszkalnym w Mariupolu
fot. V Ictor/Xinhua News/East News

Wojna na Ukrainie wkroczyła w drugą fazę – Rosja zaczęła realizować „plan B” i przerzucać wojska oblegające do tej pory Kijów na wschód. W miejscowościach, z których siły rosyjskie się wycofały, dokonano szokujących odkryć. Najgłośniejszym z nich jest masakra w Buczy, gdzie odnaleziono ciała około 300 zamordowanych cywilów.

Kraje zachodnie są tymi doniesieniami wstrząśnięte i zapowiedziały dalsze zaostrzenie stanowiska wobec Rosji oraz wdrożenie dalszych sankcji. Według Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Rosjanie chcą odwrócić uwagę od Buczy, przygotowując „prowokację propagandową” w Mariupolu, kluczowym do kontroli korytarza lądowego na Krym mieście.

Rosja szykuje fake newsy o Mariupolu. Chcą oskarżyć Ukrainę o zbrodnie

- Przygotowane są już scenariusze nowych fake newsów – poinformowano w oświadczeniu, które cytuje agencja Interfax-Ukraina. Według SBU „do przestrzeni informacyjnej już są wpuszczane kłamstwa na temat rzekomych zbrodni ukraińskich obrońców Mariupola”.

Miasto nad Morzem Czarnym jest oblegane od ponad miesiąca. Lokalne władze alarmowały już, że doszło do katastrofy humanitarnej: Rosjanie nie pozwalają na dostawy żywności dla mieszkańców, ludzie umierają więc z głodu na ulicach. Jednocześnie prowadzony jest ostrzał bloków mieszkalnych i domów.

To w Mariupolu Rosjanie zaatakowali teatr, w którym schroniło się 1200 osób, w tym dzieci. Śmierć w wyniku ostrzału odniosło 300 Ukraińców. W tym mieście znajdował się także zbombardowany szpital położniczy. SBU ostrzega, że Rosja chce przestawić ofiary swoich ataków jako zbrodnie popełnione rzekomo przez Ukrainę.

Rosjanie nie dopuszczają do miasta pomocy humanitarnej, a mieszkańcy mogli się ewakuować wyłącznie własnym transportem. W poniedziałek mer miasta mówił, że w mieście wciąż jest ok. 130 tys. ludzi.

Rosyjska telewizja państwowa publikowała już nagrania ze zrujnowanego miasta, oskarżając o jego zniszczenie siły ukraińskie.

RadioZET.pl/PAP

Wojna w Ukrainie na żywo: