Zamknij

"Są na skraju szaleństwa". Pieskow atakuje Polskę

Jan Wysocki
23.05.2022 14:40
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow
fot. KIRILL KUDRYAVTSEV/AFP/East News

W poniedziałek ministra klimatu i środowiska Anna Moskwa ogłosiła, że polski rząd przyjął uchwałę ws. wypowiedzenia porozumienia z Rosją. Dotyczy ona dostaw gazu przez terytorium Polski. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nazwał działanie polskiego rządu "szaleństwem".

Uchwała dotyczy dostaw gazu z Rosji przez terytorium Polski, którą podpisano w Warszawie 25 sierpnia 1993 r. Porozumienie było wielokrotnie aneksowane, ostatni protokół o wniesieniu zmian, podpisano między przedstawicielami Polski i Rosji 29 października 2010 r.

Ministra Anna Moskwa wyjaśniła, że porozumienie było umową międzynarodową, a więc odpowiednia nota w tej sprawie zostanie przekazana przez polskie MSZ. Dokument ma zostać wysłany jeszcze w poniedziałek.

"Polska jest na skraju szaleństwa"

Rzecznik Kremla na konferencji prasowej zapytany, czy w przyszłości będzie możliwość zawarcia porozumienia pomiędzy Moskwą a Warszawą, odpowiedział, że nie da się nic przewidzieć, gdyż Polska kroczy "na granicy szaleństwa".

- Widzimy, jak na granicy szaleństwa zachowują się polskie władze. Dlatego nie da się teraz nic przewidzieć - powiedział rzecznik Kremla w odpowiedzi na pytanie TASS. - Polska, jak wiecie, od dawna nie chce płacić za gaz. Dlatego, żeby gaz był dostarczany, potrzebujemy: a) umów dokumentowych; b) płatności – komentował Pieskow.

Zdaniem przedstawiciela Kremla, "biorąc pod uwagę dotychczasowe działania Polski, jej obecna decyzja nie ma już wielkiego znaczenia". - Musimy dokładnie przeanalizować możliwe konsekwencje dla tranzytu – dodał Pieskow.

Koniec relacji gazowych

- Po 30 latach relacje gazowe między Polską a Rosją przestaną istnieć – powiedział pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.

W ocenie pełnomocnika "te 30 minionych lat to są trzy dekady działania wielu osób, które uważały, że uzależnienie Polski od rosyjskich dostaw, poddanie Polski szantażom rosyjskim, przy użyciu dostaw gazu, to było coś, co należało po prostu likwidować". - Zabrało to 30 lat - wskazał.

RadioZET.pl/PAP/TASS

C