Trump mówił, Kim słuchał. To nagranie przejdzie do historii [WIDEO]

Redakcja
12.06.2018 06:55
Kim Dzong Un Donald Trump
fot. PAP/EPA

Historyczny, pierwszy uścisk dłoni przywódców USA i Korei Północnej miał miejsce we wtorek rano czasu lokalnego w Singapurze. Nagranie z tego wydarzenia obiegło media na całym świecie. Donald Trump i Kim Dzong Un rozpoczęli tam szczyt, który rodzi powszechne nadzieje na pokój i denuklearyzację.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Obaj przywódcy wymienili kilka słów, ściskając sobie dłonie przez około 20 sekund. Żaden z nich nie uśmiechał się, gdy pozowali do zdjęć w pokoju udekorowanym flagami USA i Korei Płn. Szczyt odbywa się w luksusowym hotelu Capella na wyspie Sentosa w Singapurze.

Szczyt Kim Dzong Un – Donald Trump

Po ok. 50 minutach prezydent USA Donald Trump i przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un zakończyli spotkanie „w cztery oczy” w ramach ich pierwszego w historii szczytu. W czasie rozmowy na osobności przywódcom towarzyszyli jedynie tłumacze. Według niektórych źródeł spotkanie „w cztery oczy” miało potrwać nawet dwie godziny, ale Biały Dom poinformował, że będzie to 45 minut.

Zobacz także

W przejściu pomiędzy pokojami Trump ocenił, że rozmowa z Kimem była „bardzo dobra”, a ich relacje są „doskonałe”. Kim nie odpowiedział na wykrzykiwane przez reporterów pytania o denuklearyzację, która jest głównym tematem szczytu.

Prezydent USA przybył do Singapuru w niedzielę wieczorem czasu lokalnego prosto ze szczytu G7 w Kanadzie. Kim Dzong Un wylądował na singapurskim lotnisku kilka godzin wcześniej.

Trump określał swoją podróż do Singapuru jako „misję pokojową” i zaznaczał, że on i Kim będą mieli „jednorazową okazję” na osiągnięcie przełomu. Z kolei Kim w niedzielę na spotkaniu z singapurskim premierem powiedział, że „cały świat przygląda się” szczytowi. USA żądają całkowitej i nieodwracalnej denuklearyzacji Korei Północnej, która w ubiegłym roku ogłosiła się mocarstwem atomowym zdolnym do ataku na całe kontynentalne terytorium Stanów Zjednoczonych. W zamian za obietnice denuklearyzacji Kim może oczekiwać zniesienia części sankcji gospodarczych nałożonych na Koreę Północną w związku z jej próbami jądrowymi i balistycznymi.

RadioZET.pl/PAP/DG