Zamknij

Skandaliczny atak Miedwiediewa na Kaczyńskiego i Morawieckiego. Tak ich nazwał

23.06.2022 20:10
Dmitrij Miedwiediew
fot. AP/Associated Press/East News

Dmitrij Miedwiediew znów atakuje Zachód. Tym razem wiceprzewodniczący rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa wymienia z nazwiska i recenzuje europejskich przywódców. W swoim najnowszym wpisie na Telegramie padają także nazwiska Mateusza Morawieckiego i Jarosława Kaczyńskiego. Były prezydent Rosji nazywa ich "politycznymi wyrzutkami" i "patentowanymi rusofobami".

Dmitrij Miedwiediew od początku wojny w Ukrainie jest autorem najbardziej kontrowersyjnych wypowiedzi. Jego słowa nawiązują do najbardziej zajadłych tez propagandy Kremla.

Były prezydent Rosji zdążył już m.in. oskarżyć Polskę o chęć zagarnięcia zachodniej Ukrainy. Tłumaczył też, że "póki żyje, zrobi wszystko, aby jego wrogowie zniknęli”. Ostatnio wiceprzewodniczący rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa zastanawiał się, czy kandydująca do Unii Europejskiej Ukraina zdążyć do niej dołączyć i czy UE nie zniknie.

Miedwiediew krytykuje Zachód. Padły nazwiska Morawieckiego i Kaczyńskiego

W najnowszym wpisie na Telegramie Dmitrij Miedwiediew pisze o upadku zachodnich polityków. Podkreśla, że od kiedy on ma do czynienia z zagranicznymi przywódcami, ich poziom spada. "Dzieje się to na moich oczach od dwudziestu lat. Oczywiste jest, że w Europie nie ma nawet śladu po postaciach politycznych na poziomie Helmuta Kohla, Jacquesa Chiraca czy Margaret Thatcher" - ocenia były prezydent Rosji.

Miedwiediew podkreśla, że "najsilniejsi politycy nigdy nie byli rusofobami". "Zamiast osobistości, które uosabiały ważne polityczne trendy, a nawet epoki, pojawili się ludzie, nazywający siebie technokratami. Niektórzy z nich są dobrymi specjalistami, ale niczym ponadto. I w tym leży problem!" — twierdzi polityk. "Tacy ludzie potrafią poprawnie formułować pomysły, udzielać precyzyjnych instrukcji asystentom, ale nie są w stanie wziąć odpowiedzialności" - uważa wiceszef rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa, który zarzuca zachodnim politykom, że podejmują decyzje z opóźnieniem.

"Prawdziwy polityk nie boi się podejmować decyzji. Może popełniać błędy, a nawet przegrać, ale będzie to cenna nauczka. Każdy przywódca jest wyjątkowy, ale polityk to ktoś, kto potrafi podejmować niepopularne decyzje i brać za nie odpowiedzialność. Ktoś, kto rozumie, że stosunki międzynarodowe to nie biuro prowincjonalnego dyrektora europejskiej szkoły, gdzie uczniom rozdaje się klapsy i sankcje" - kontynuuje.

W najnowszym wpisie na Telegramie były prezydent Rosji wymienia też z nazwiska kilku europejskich przywódców. "Bez obrazy, ale dla każdego jest jasne, że Mario Draghi to nie Silvio Berlusconi, a Olaf Scholz to nie Angela Merkel. To nowi ludzie i nowa, daleka od najlepszych standardów, epoka rządzenia" - ocenia Miedwiediew.

Zaznacza, że w Unii Europejskiej połowę liderów stanowią "umiarkowani technokraci" i "zajadli fanatycy". "Niemcy, Francja i Włochy wyglądają dobrze na tym tle, ale szacunek dla nich spada" - mówi. "Czy obecny prezydent Ukrainy przywitałby prezydenta Chiraca w zielonym podkoszulku? Oczywiście nie. To absurd" — pisze polityk.

Miedwiediew nie oszczędził także polskich polityków. We wpisie padły nazwiska polskiego premiera i szefa PiS, których były przywódca Rosji nazywa "wyrzutkami politycznymi". "To patentowani rusofobowie plujący jadem antyrosyjskich kalumni, jak Kaczyński i Morawiecki. Nieznaczący emeryci, którzy próbują przedstawić swoje żałosne recepty na porządek świata" — czytamy w oburzającym wpisie Miedwiediewa.

RadioZET.pl

C