Zamknij
Somalia
  • zamach-somalia
  • mid-epa10273197
  • mid-epa10273187
  • 5 Zobacz
fot. Farah Abdi Warsameh/Associated Press/East News

W dwóch zamachach terrorystycznych, do których doszło w stolicy Somalii - Mogadiszu, zginęło co najmniej 100 osób, a niemal 300 zostało rannych. W ocenie władz kraju ataku dokonała islamistyczna bojówka Asz-Szabab – podała agencja AP.

Ataki terrorystyczne w Somalii nastąpiły w dniu, w którym prezydent Hassan Szejch Mohamud, premier i inni wysokiej rangi urzędnicy spotkali się w Mogadiszu, aby omówić dalsze działania na rzecz walki z ekstremistami, szczególnie z Asz-Szabab.

Somalia. Ponad 100 ofiar zamachów terrorystycznych

– Nie mogłem policzyć ciał leżących na ulicy ze względu na dużą liczbę ofiar śmiertelnych – relacjonował świadek zdarzenia w rozmowie z AP. Jak przekazał, pierwszy wybuch z użyciem samochodu pułapki nastąpił w pobliżu budynku ministerstwa edukacji, obok którego znajdowali się uliczni sprzedawcy i handlarze walutą. Korespondent AP z Mogadiszu powiadomił, że do drugiej eksplozji doszło przed popularną restauracją.

"Był to najbardziej tragiczny w skutkach zamach w Somalii od października 2017 roku, gdy w wyniku eksplozji ciężarówki wypełnionej materiałami wybuchowymi zginęło w Mogadiszu ponad 500 osób" – czytamy w depeszy AP.

Sobotnie ataki to już kolejne tego rodzaju zdarzenia w Somalii w ostatnich miesiącach. W sierpniu co najmniej 20 osób poniosło śmierć, gdy uzbrojeni bojownicy z Asz-Szabab wdarli się hotelu w Mogadiszu. 23 października agencja Reutera poinformowała, że Asz-Szabab zaatakowała hotel w Kismaju na południu Somalii, gdzie odbywała się narada regionalnych urzędników. W eksplozji samochodu tuż przed atakiem zginęło 13 osób, w tym czterech napastników, a 49 zostało rannych, w większości uczniowie pobliskiej szkoły.

Islamscy fundamentaliści regularnie dokonują zamachów w Mogadiszu oraz innych częściach Somalii. Radykałowie powiązani z Al-Kaidą zamierzają obalić obecny rząd i wprowadzić w kraju restrykcyjne wyznaniowe prawo szariatu.

RadioZET.pl/PAP