Sondaż w Niemczech. Nacjonaliści z AfD na drugim miejscu

Redakcja
02.10.2018 14:37
Sondaż w Niemczech. Nacjonaliści z AfD na drugim miejscu
fot. Shutterstock

Chadeckie partie CDU i CSU mogą liczyć w Niemczech na poparcie zaledwie 26 proc. wyborców, podczas gdy prawicowo-populistyczna AfD zajmuje drugie miejsce, przed socjaldemokratyczną SPD, z wynikiem 18,5 proc. – wynika z opublikowanego we wtorek sondażu.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W badaniu przeprowadzonym przez instytut INSA na zlecenie dziennika „Bild” CDU kanclerz Angeli Merkel i jej siostrzana, bawarska partia CSU ministra spraw wewnętrznych Horsta Seehofera straciły jeden punkt procentowy poparcia w porównaniu z poprzednim badaniem, podczas gdy AfD, czyli Alternatywa dla Niemiec, zyskała pół punktu proc.

Zobacz także

Średnia wskazań z innych sondaży, przytoczona przez „Bilda”, dla chadeków wyniosła 26,7 proc., a dla AfD 16 proc.

W badaniu INSA antyimigranckie ugrupowanie wyprzedza SPD, która uzyskała w nim 16 proc. (przy średniej wskazań z innych sondaży – 16,3 proc.). Zieloni mogą tu liczyć na głosy 14,5 proc. wyborców (w innych badaniach – 16,3 proc.), postkomunistyczna Lewica – na 11,5 proc. (10,3 proc.), a Liberalna FDP – na 10 proc. (9 proc.).

„Bild” ocenia, że wyniki zamówionego przez siebie sondażu zapowiadają dotkliwe porażki dla współrządzących Niemcami chadeków i socjaldemokratów w nadchodzących wyborach do regionalnych parlamentów w Bawarii (14 października) i w Hesji (28 października).

Zobacz także

Według tabloidu „nikt w centralach tych ugrupowań nie ma pomysłu na to, jak zatrzymać szybki odpływ (wyborców)”. Przytacza wypowiedź jednego z prominentnych polityków, że przywódcy trzech partii koalicyjnych – Merkel, Seehofer i Andrea Nahles z SPD – „zachowują się jak syndycy masy upadłościowej”.

Gazeta wskazuje, że na spadające notowania tych ugrupowań i wzrost notowań AfD wpływ mają ostatnie spory w koalicji o politykę imigracyjną oraz o osobę szefa kontrwywiadu Hansa-Georga Maassena. W ocenie dziennika na paradoks zakrawa, że właśnie niepopularność trzech głównych partii i ich strach przed przyspieszonymi wyborami utrzymują koalicję w całości.

„Jest bardziej niż wątpliwe, czy rządowy sojusz przetrwa nadchodzące wybory do landtagów” – ocenia „Bild”.

Według gazety szczególnie złe nastroje panują w bawarskiej CSU, która za swoje słabe notowania przed regionalnymi wyborami obarcza właśnie koalicję i niekorzystny wizerunek władzy tworzony przez Merkel, Nahles i Seehofera.

RadioZET.pl/PAP/BM