Do księgarni trafiła kontrowersyjna książka. Hitler jednak przeżył wojnę? [EKSKLUZYWNY WYWIAD]

Redakcja
21.09.2018 14:47
Spowiedź Hitlera
fot. materiały prasowe

Adolf Hitler przeżył drugą wojnę światową i żył jeszcze przez długi czas, przygotowując kolejny podbój świata. Takie właśnie rewelacje przynosi nowa książka znanego niemieckiego pisarza Christophera Machta, autora m.in. „Spowiedzi Hitler”. Tym razem jego nowy tytuł nazywa się „Spowiedź Hitlera 2. Szczera rozmowa 20 lat po wojnie”, a treść jest co najmniej sensacyjna.

W rozmowie z radiozet.pl niemiecki pisarz Christopher Macht nie ma wątpliwości co do tego, że Adolf Hitler przeżył drugą wojnę światową: - Jest zbyt wiele dowodów potwierdzających, że Adolf Hitler nie popełnił samobójstwa w berlińskim bunkrze. Nie ma ani jednego świadka, który to widział. Hitler zamknął się w pokoju ze swoją świeżo upieczoną żoną Evą Braun-Hitler i podobno odebrali sobie życie. Nikt tego nie widział. Nawet jego osobisty kamerdyner dopiero wszedł do pokoju, gdy było już „po wszystkim”.

⁃ Sugeruje pan, że życie odebrał sobie kto inny?

⁃ Ależ oczywiście! Stalin miał sobowtórów, Saddam Husajn miał, ale i również Adolf Hitler. Prawdopodobnie jeden z nich poświęcił swoje życie, podobnie jak sobowtórka Ewy Braun.

⁃ To brzmi jak mocno naciągana teoria spiskowa.

⁃ Skoro tak, to proszę wskazać chociaż jeden niezbity dowód, że 30. kwietnia Hitler rzeczywiście odebrał sobie życie! Od razu odpowiem - nie istnieje taki dowód! A dlaczego FBI jeszcze po zakończeniu wojny szukało Hitlera? To proste. Nikt nie uwierzył w to, że dyktator odebrał sobie życie.

⁃ To dlaczego oficjalnie ogłoszono, że Hitler nie żyje?

⁃ Odpowiedź jest bardzo prosta - ponieważ wszystkim było to na rękę. Alianci mogli się cieszyć, że największy wróg został  zlikwidowany. Gdyby oficjalnie powielano informację o tym, że jednak Hitler przeżył wojnę, to nikomu by to nie odpowiadało. Trzeba by było wszczynać śledztwa i szeroko zakrojone poszukiwania. Nie mówiąc już o tym, że to byłby ogromny wstyd, że ci „wielcy” alianci nie byli sobie w stanie poradzić z jednym człowiekiem - Adolfem Hitlerem, a ten uciekł z otoczonej twierdzy, którą w tamtym czasie był Berlin.

⁃ Dokąd uciekł Hitler?

⁃ Wyjechał poza granice Europy. Tyle mogę zdradzić. Więcej na ten temat znajduje się w mojej nowej książce, nad którą pracowałem bardzo długo. Kosztowało mnie to sporo czasu. Odwiedziłem wiele zakątków świata w poszukiwaniu dowodów, ale uważam, że było warto!

Jak przekonuje wydawca książki, w 2009 roku naukowcy ustalili, że rzekoma czaszka Hitlera ze śladami postrzału należała do kobiety. Nie ma ani jednego świadka jego samobójstwa. Józef Stalin do swoich ostatnich dni twierdził, że Hitler żyje.

Co więcej, naukowcy w 2009 roku wykluczyli, by przywieziona do Moskwy w 1946 roku i przechowywana przez Rosjan rzekoma czaszka Hitlera ze śladami postrzelenia nie należała do Hitlera, tylko do kobiety! A to oznacza, że do dzisiaj nie ma dowodów, że Adolf Hitler zginął w bunkrze. Nie ma ani świadków, ani ciała. Skoro tak, to dlaczego wódz Trzeciej Rzeszy nie miałby skorzystać z przygotowanego wcześniej planu i uciec z Berlina? A jeśli uciekł, to kto chciałby się chwalić, że dał ciała? Brytyjczycy? Sowieci? Amerykanie? W takiej sytuacji nikomu nie zależało na powątpiewaniu w oficjalną wersję, że Hitler popełnił samobójstwo. A to jeden wielki stek bzdur. Nawet ci, którzy byli za ścianą, kiedy Hitler niby miał odbierać sobie życie, prezentowali inne wersje. Każdy twierdził co innego. Co więcej, były pilot Luftwaffe, kapitan Baumgart zeznał pod przysięgą, że29 kwietnia 1945 roku zabrał Hitlera z Berlina!

A na dodatek jeszcze w 1947 roku FBI szukało Hitlera. Z powodu braku dowodów dopiero w 1955 roku Niemcy wydały oświadczenie o tym, że Hitler nie żyje. Choć ciągle były to przypuszczenia, niepodparte żadnymi dowodami. Pod koniec II wojny światowej zaginęło 46 niemieckich u-bootów. Przypadek?

W trakcie wspólnego obiadu w Poczdamie 17 lipca 1945, 78 dni po tej pseudośmierci Adolfa Hitlera, Józef Stalin oznajmił Trumanowi, że Hitler zbiegł. Podobnie było w 1952 toku. Wówczas, prezydent USA, Eisenhower stwierdził jasno, że nie ma żadnego dowodu na to, że fuhrer zginął w berlińskim bunkrze!

Czy ta książka, która zmieni bieg historii i po jej przeczytaniu trzeba będzie pisać nowo szkolne podręczniki? Tak twierdzi wydawca, cenione Wydawnictwo Bellona. Jak będzie w praktyce, ocenić będziemy mogli sami po lekturze.