Koszmarna strzelanina. Ranił 13 osób pod restauracją, zabił jedną

Redakcja
23.07.2018 07:49
Kanadyjska policja
fot. PAP/EPA

Jedna osoba zginęła, a 13 zostało rannych w strzelaninie, która wydarzyła się niedzielę wieczorem czasu lokalnego w Toronto na południowym wschodzie Kanady – poinformowała policja. Jej zdaniem jest zbyt wcześnie, by wypowiadać się o pobudkach sprawcy zajścia.

– Przyglądamy się wszelkim możliwym motywom, niczego nie wykluczamy – oświadczył szef torontońskiej policji Mark Saunders, dodając, że jest zbyt wcześnie, by przesądzać, czy był to akt terroru.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak powiedział, jedna z rannych osób, mała dziewczynka, jest w stanie krytycznym, a stan pozostałych osób na razie nie jest znany. Według wcześniejszych doniesień mediów poważne obrażenia odniosło kilka osób, a według stacji CBS News kilka osób straciło życie. Wcześniej policja informowała o co najmniej dziewięciu rannych. Pierwsze doniesienia o strzelaninie w dzielnicy Greektown, znanej z licznych restauracji, kawiarni i modnych sklepów, zaczęły pojawiać się około godz. 22 (godz. 4 w poniedziałek w Polsce). Świadkowie, na których powołuje się portal informacyjny CityNews, mówili o ponad 20 oddanych strzałach.

Na miejsce zdarzenia przybyły służby medyczne, straż pożarna i policja, podczas gdy zdezorientowani mieszkańcy okolicznych budynków, niektórzy jeszcze w piżamach, wyszli na ulicę, by zobaczyć, co się dzieje. Członkini rady miejskiej Toronto Paula Fletcher w wypowiedzi dla stacji telewizyjnej CP24 oceniła, że niedzielny incydent „nie jest powiązany z przestępczością narkotykową”, lecz wygląda na dzieło „kogoś bardzo zaburzonego”. Inna przedstawicielka władz miasta, Mary Fragedakis, przedstawiła taką samą ocenę.

Zagłosuj

Czy w Polsce powinien być łatwiejszy dostęp do broni?

Liczba głosów:

Toronto boryka się w tym roku z dużym wzrostem liczby przestępstw z użyciem broni palnej. W okresie od początku roku liczba zgonów w wyniku tego rodzaju zdarzeń wzrosła o 53 proc. do 26 w porównaniu z takim samym okresem w 2017 roku, a liczba strzelanin wzrosła w tym czasie o 13 proc. – wynika z policyjnych statystyk. Burmistrz Toronto John Tory przyznał na konferencji prasowej, że miasto ma problem z bronią palną oraz że zbyt wielu ludzi ma do niej łatwy dostęp.

Zobacz też:

RadioZET.pl/pap/maal