Zabiła męża gwałciciela, skazano ją na śmierć. Teraz nastąpił zwrot w sprawie

Mikołaj Pietraszewski
27.06.2018 12:59
Sąd
fot. Non Profit Organization Lawyers Oakland, CC BY-SA 4.0

Sąd apelacyjny w Sudanie uchylił wyrok kary śmierci wobec 19-letniej Noury Hussein skazanej w maju za to, że broniąc się przed gwałtem ze strony mężczyzny, którego musiała poślubić wbrew swej woli, śmiertelnie go raniła – poinformował w środę prawnik kobiety. W zamian Noura Hussein trafi na pięć lat do więzienia – przekazał jeden z obrońców Abdulla Ibrahim.

Według Amnesty International Sudanka została zmuszona przez ojca do zawarcia umowy o poślubieniu kuzyna, gdy miała zaledwie 16 lat, jednak krótko później uciekła i ukrywała się przez trzy lata.

Zgwałcił ją, ona dźgnęła go nożem

W kwietniu br. wróciła do domu rodzinnego w Chartumie, gdy ojciec powiedział jej, że umowę małżeńską anulowano. Po dotarciu na miejsce dowiedziała się jednak, że została oszukana i do ślubu doszło.

Sudanka mówi, że po ślubie odmawiała seksu, ale kilka dni później jej kuzyn zgwałcił ją, w czym pomogło mu trzech przytrzymujących ją krewnych. Gdy następnego dnia próbował zgwałcić ją po raz kolejny, dźgnęła go nożem, zadając – jak się później okazało – śmiertelne rany.

Sąd szariacki, tj. stosujący się do wytycznych prawa muzułmańskiego, w kwietniu uznała Hussein za winną zabójstwa z premedytacją. 10 maja oficjalnie zapadł wyrok kary śmierci przez powieszenie.

Interweniowała Amnesty International

Pod internetową petycją w obronie Sudanki podpisało się ponad 1,4 mln osób, ujęło się za nią także wiele znanych osób, w tym modelka Naomi Campbell, a organizacje obrońców praw człowieka apelowały do prezydenta Sudanu Omara el-Baszira o jej ułaskawienie.

Zobacz także

Sudan zajmuje 165. miejsce na 188 krajów ujętych w ONZ-owskim wskaźniku nierówności płci (GII), który mierzy sytuację kobiet w porównaniu z mężczyznami, jeśli chodzi o dostęp do służby zdrowia, edukacji, uczestniczenia w życiu politycznym i zatrudnienia.

Przemoc wobec kobiet

Agenda ONZ Kobiety podkreśla, że przemoc wobec kobiet i dziewczyn jest w Sudanie na porządku dziennym. W kraju tym prawo m.in. nie uznaje gwałtu małżeńskiego i małżeństw dzieci za przestępstwa.

Sudańskie prawo zezwala na małżeństwo kobiety, jeśli tylko wkroczy ona w wiek dojrzewania. Pozwala też na małżeństwo 10-letnich dziewczynek, jeśli zgodę wyrażają ich opiekun i sąd. Według ONZ Kobiety jedna na trzy kobiety w Sudanie jest wydawana za mąż, zanim ukończy 18. rok życia.

RadioZET.pl/PAP/MP