Świadek strzelaniny w Teksasie: Mój sąsiad wziął na siebie strzały

Redakcja
06.11.2017 10:17
Świadek strzelaniny w Teksasie: Mój sąsiad wziął na siebie strzały
fot. PAP/EPA

Co najmniej 26 osób nie żyje, a 20 jest rannych po strzelaninie w Sutherland Springs w Teksasie. Uzbrojony mężczyzna wszedł do kościoła baptystów podczas przedpołudniowej mszy świętej i zaczął strzelać do wiernych.

Tragedia miała miejsce w niedziele ok. godz. 11.20 czasu miejscowego (18.20 czasu polskiego). - Ofiary tej najkrwawszej strzelaniny spowodowanej przez pojedynczego osobnika w historii Teksasu miały od 5 do 72 lat - powiedział Abbott, z trudem panując nad swoim głosem. Wśród ofiar śmiertelnych jest 14-letnia córka pastora zboru.

Jeden z mieszkańców miasta opowiedział reporterce KENS5, jak jego sąsiad postrzelił Devina Kelley'a - mężczyznę, który rozpoczął masakrę.

- Nasz sąsiad to dobry człowiek, dobry chrześcijanin, najmilszy człowiek na ziemi. Zrobiłby dla drugiego wszystko. Znamy go od lat, to przyjaciel mojego ojca. Wziął na siebie strzały. Schował się za samochodem, strzelił w stronę tego człowieka - mówił.

Radio ZET/mab/maal