Zamknij

Ta szczepionka może słabiej chronić przed Deltą. Kolejna dawka innym preparatem?

21.07.2021 14:02
Szczepionka przeciw Covid-19 J&J słabiej chroni przed chorobą
fot. PAP

Zaszczepieni przeciw Covid-19 preparatem firmy Johnson & Johnson mogą mieć słabszą ochronę przed wariantem Delta koronawirusa – wynika z najnowszego badania, na które w środę powołuje się portal amerykańskiej gazety "USA Today". Prasa podaje, że 13 mln osób, które otrzymały w USA szczepionkę J&J, może potrzebować drugiej dawki, najlepiej preparatu Pfizer/BioNtech lub Moderna.

Szczepionka przeciw Covid-19 firmy Johnson & Johnson, jako jedyny stosowany preparat, wymaga podania tylko jednej dawki. W kolejnych tygodniach szerzenia się wariantu Delta coraz częściej pojawiają się głosy o słabszej ochronie przed nowym, bardziej zaraźliwym wirusem u zaszczepionych tym środkiem.

Badanie, na które powołuje się w środę portal USA Today, wskazuje, że 13 mln osób, które otrzymały w Stanach szczepionkę J&J, może potrzebować drugiej dawki, najlepiej preparatu firm Pfizer/BioNtech lub Moderna. Nie zostało ono jeszcze zrecenzowane ani opublikowane, ale jego ustalenia są zgodne z badaniami nad szczepionką firmy AstraZeneca. W przypadku brytyjsko-szwedzkiego preparatu jedna jego dawka jest zaledwie w 33 proc. skuteczna przeciwko objawowej chorobie wariantu Delta i w 60 proc. po podaniu drugiej dawki.

Szczepionka Johnson & Johnson mniej skuteczna przeciw wariantowi Delta?

- Komunikat, który chcieliśmy przekazać, nie jest taki, że ludzie nie powinni otrzymywać szczepionki J&J, ale mamy nadzieję, że w przyszłości będzie ona wzmocniona albo kolejną dawką J&J, albo zostanie wzmocniona szczepionką Pfizera lub Moderny - powiedział wirusolog ze Szkoły Medycznej Grossmana na Uniwersytecie Nowojorskim Nathaniel Landau, który kierował badaniem. Wykonało je laboratorium Biorxiv.

Tymczasem firma Johnson & Johnson powoływała się na inne badania, które mówią, że pojedyncza dawka jej szczepionki wystarczy, by skutecznie zwalczyć bardziej zjadliwy i zakaźny wariant Delta. W Stanach Zjednoczonych stanowi on już aż 83 proc. wykrywanych przypadków zakażeń, co wynika z danych Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC).

RadioZET.pl/Usatoday.com