"Smutny dzień dla UE". Juncker i Barnier o szczycie ws. Brexitu

Redakcja
25.11.2018 11:00
UE
fot. PAP/EPA

Szef KE Jean-Claude Juncker uważa, że brytyjski parlament zaakceptuje umowę rozwodową Wielkiej Brytanii z Unią Europejską. Dodał, że niedzielny szczyt to smutny dzień dla UE, choć osiągnięto najlepsze możliwe porozumienie. Z kolei "konieczny krokiem" nazwał porozumienie główny negocjator strony unijnej Michel Barnier. 

Przywódcy państw i rządów unijnej "27" zatwierdzili podczas szczytu w Brukseli umowę o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i deklarację polityczną o przyszłych stosunkach między obu stronami.

Juncker: smutny dzień dla UE

Jeszcze przed rozpoczęciem szczytu Juncker rozmawiał z dziennikarzami. Jak powiedział, to smutny dzień dla UE, ale porozumienie rozwodowe jest najlepszą możliwością. Zaznaczył, że nie zakłada hipotetycznego scenariusza, w którym brytyjski parlament go nie zaakceptuje. Podkreślił też, że w sprawie Brexitu Unii Europejska nie zmieni swojego stanowiska.

Zobacz także

- Fakt, że kraj opuszcza UE, nie jest chwilą do świętowania, chociaż osiągnęliśmy najlepsze możliwe porozumienie z Wielką Brytanią - wskazał.

Barnier: to porozumienie to konieczny krok

Główny negocjator ze strony unijnej Michel Barnier podkreślał z kolei, że przed rozpoczęciem nadzwyczajnego szczytu UE27 pracował wraz ze swoim zespołem, by osiągnąć porozumienie, które ma zapewnić uporządkowane wyjście Wielkiej Brytanii z UE.

Zobacz także

Jak mówił, było to możliwe dzięki pełnej jedności 27 krajów członkowskich i ich zaufaniu. "Pracowaliśmy, negocjowaliśmy z Wielką Brytanią - nigdy przeciw niej. Chciałbym również podziękować brytyjskiemu zespołowi" - oświadczył główny negocjator.

Jak ocenił teraz nadszedł czas, żeby wszyscy wzięli odpowiedzialność za dokończenie tego procesu. "To porozumienie to konieczny krok, żeby zbudować zaufanie między Wielka Brytanią i UE. Potrzebujemy go w następnej fazie tego bezprecedensowego i ambitnego partnerstwa. Pozostaniemy sojusznikami, partnerami i przyjaciółmi" - zaznaczył Francuz.

Sprawa Gibraltaru

Treść dokumentów została już uzgodniona na poziomie negocjatorów oraz wstępnie poparta na poziomie politycznym. W sobotę udało się osiągnąć porozumienie w sprawie budzących sprzeciw Hiszpanii zapisów dotyczących przyszłego statusu prawnego Gibraltaru.

 Sprawa ta groziła zablokowaniem umowy o Brexicie przez Hiszpanię. Ostatecznie premier Pedro Sanchez poinformował, że Hiszpania nie ma już zastrzeżeń do umowy.