Szef MSZ Węgier: Jesteśmy zainteresowani tym, aby Unia znów była silna [WYWIAD]

09.10.2019 07:07
Peter Szijjarto, szef MSZ Węgier: Jesteśmy zainteresowani tym, aby Unia znów była silna
fot. Grzegorz Banaszak/REPORTER/East News

Czy Węgry mogą opuścić Unię Europejską? „Absolutnie nie” – zapewnił Péter Szijjártó, minister spraw zagranicznych Węgier w rozmowie z portalem RadioZET.pl. Jednocześnie wyraził nadzieję, że polskim premierem po wyborach pozostanie Mateusz Morawiecki.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Piotr Drabik: Węgry były zmuszone wystawić kolejnego, drugiego już kandydata na swojego komisarza do nowej Komisji Europejskiej. W takim razie jak pan sobie wyobraża współpracę Węgier z Ursulą von der Leyen, nową szefową KE?

Péter Szijjártó: Byliśmy zadowoleni po wygranych wyborach do Parlamentu Europejskiego, ponieważ spodziewaliśmy się debaty. Jak popatrzymy na znaczenie poszczególnych tematów i problemów, to mamy różne zdania i różne sposoby na ich rozwiązanie. Ale dla nas ważną rzeczą jest oparcie tej debaty na wzajemnym szacunku. Kiedy tylko mieliśmy możliwość negocjowania z panią von der Leyen, nawet kiedy się nie zgadzaliśmy ze sobą, było to oparte o wzajemny szacunek. To jest coś, co uważamy za bardzo ważne.

Jednak kiedy pojawił się nasz kandydat (László Trócsányi – przyp. red.), to był czysty polityczny atak, wyraźna zemsta ze strony socjalistów, liberałów i zielonych w europarlamencie. Nasz były minister sprawiedliwości (Trócsányi – przyp. red.) odegrał bardzo istotną, wręcz kluczową rolę w tworzeniu prawa, które zatrzymało falę nielegalnych imigrantów na teren Węgier. Teraz jest brany na nim polityczny odwet z powodów, które dla nas są niedorzeczne i absurdalne.

Czaputowicz i Szijjarto
fot. THIERRY MONASSE/REPORTER/East News

Zobacz także

Czy pana zdaniem drugi kandydat Węgier do nowej KE – Oliver Varhelyi – zostanie zaakceptowany?

Musi być przyjęty. Jeszcze raz powtórzę – powody, dla których były minister sprawiedliwości prof. Trócsányi został odrzucony, są dla nas absurdalne i nie mogą ukryć politycznej zemsty. Nie widzę żadnego powodu, dla którego Oliver mógłby zostać niezaakceptowany. Szczerze mówiąc, decyzja w sprawie ministra Trócsányiego była w zasadzie poniżeniem demokracji.

On jest osobą, która miała pełną legitymizację Węgrów, aby być członkiem Komisji Europejskiej. Był liderem naszych list w majowych wyborach do europarlamentu, na które głosowało prawie 52 procent wyborców. Żadna inna partia w krajach unijnych nie uzyskała tak wysokiego poparcia.

W takim razie co powinno być najważniejszym celem dla nowej Komisji Europejskiej z węgierskiej perspektywy?

Po pierwsze – zatrzymanie nielegalnej fali imigrantów. Następnie dać pierwszeństwo kulturze chrześcijańskiej, która powinna stanowić konkurencję dla innych, zakłamanych wartości wewnątrz Unii Europejskiej.

Zobacz także

Czy może pan sobie wyobrazić wyjście Węgier z Unii Europejskiej tak, jak robi to Wielka Brytania?

Nie, oczywiście nie. Jesteśmy zainteresowani tym, aby Unia Europejska znów była silna. Mamy debatę o tym, jak odnaleźć tę siłę. Naszym zdaniem Unia powinna się umocnić siłą krajów członkowskich. Dlatego opowiadamy się za budową silnej Europy przez silne narody – nawiązujące do swojego dziedzictwa i narodowej tożsamości. Silna unia i silne narody – to nasza propozycja.

Węgry kontra Unia Europejska
fot. AP Photo/Darko Vojinovic/East News

Czyli państwa Grupy Wyszehradzkiej mogą być silnym stronnictwem w Unii Europejskiej?

Oczywiście. Kraje Grupy Wyszehradzkiej zasadniczo nie są głównym ogniwem wzrostu PKB w Unii. Jednak warto choćby spojrzeć na wykresy pokazujące wzrost gospodarczy poszczególnych krajów V4 – cztery na pięć państw z największym wzrostem PKB to te z Europy Środkowo-Wschodniej, a trzy z nich są z Grupy Wyszehradzkiej.

Warto spojrzeć na nasze wspólne stanowisko. Cztery rządy, cztery partie rządzące, reprezentujące różne europejskie frakcje, ale wciąż mamy mocny i efektywny sojusz. Proszę zobaczyć, ile było prób skłócenia i podzielenia V4. Okazały się one nieskuteczne. Sojusz wyszehradzki przyczynia się do lepszego funkcjonowania Unii Europejskiej.

Zobacz także

Czy Polska powinna być liderem Grupy Wyszehradzkiej?

Rozumiem, że musimy respektować fakt, że Polska jest największa i najsilniejsza wśród wszystkich krajów V4. Nie mamy problemu z przodującym rozwojem naszych polskich przyjaciół. Jednak my zawsze opieramy się na współpracy i wzajemnym szacunku, bez względu na wielkość danego kraju.

Jest pan ministrem spraw zagranicznych Węgier od 2014 roku. Jak pan podsumuje współprace z rządem PiS przez ostatnie cztery lata?

Właściwie uważamy Polaków za naszych przyjaciół i sojuszników. Z przyjemnością współpracowaliśmy z premierem Morawieckim i jego rządem. Nie jestem Polakiem, więc to nie ma znaczenia, za kogo trzymam kciuki. Ale naprawdę mam nadzieję na kontynuację bardzo różnorodnej, skutecznej współpracy z Polską. Mam nadzieję, że premier Morawiecki i jego rząd otrzyma wsparcie od Polaków, aby kontynuować nasze dotychczasowe działania.

Czyli z pana perspektywy lepiej by było, gdyby polskim premierem pozostał Mateusz Morawiecki?

O tym, kto będzie polskim premierem, powinni zdecydować Polacy. Ja chcę tylko powiedzieć, że bardzo go szanujemy oraz doceniamy za to, co robi we współpracy z nami. Będziemy zadowoleni, jeśli będziemy mieli możliwość kontynuowania tej współpracy.

Szijjarto i Morawiecki
fot. Zsolt Szigetvary/MTI via AP/East News

Zobacz także

Jakie nowe wyzwania widzi pan w relacjach polsko-węgierskich w kolejnych latach?

Jak dotąd nie mamy otwartych problemów i wyzwań we wzajemnych stosunkach. Mamy bardzo mocny sojusz i przyjacielskie relacje. Mogę powiedzieć tylko pozytywne słowa o naszej współpracy. Proszę zobaczyć, jaką mamy teraz trudną debatę na temat przyszłości Europy – w sprawie migracji, demografii czy ekonomicznej konkurencyjności.

We wszystkich tych sprawach reprezentujemy takie samo albo bardzo podobne stanowisko. Potrzebujemy współpracy, aby oprzeć się wywieranej na nas presji, na przykład w sprawie obowiązkowych kwot uchodźców i ujednolicenia podatków. Mam nadzieję, że będziemy mieli okazję kontynuować tę współpracę w kolejnych latach.

Péter Szijjártó - jeden z najważniejszych polityków Fideszu, rządzącej partii na Węgrzech. Jest członkiem tego ugrupowania od 21 lat. Od 2014 roku minister spraw zagranicznych i handlu Węgier, a w latach 2012-2014 sekretarz stanu i następnie wiceminister w tym resorcie. 

Rozmawiał Piotr Drabik. Wywiad odbył się podczas Warsaw Security Forum 2019.

RadioZET.pl