W tym mieszkaniu radio grało bez przerwy od 3 lat. Prawda była makabryczna

21.11.2019 21:04
Sztokholm
fot. Sky News

Mieszańcy Södermalm - dzielnicy Sztokholmu, zorientowali się, że od dłuższego czasu nie widzieli jednego ze swoich sąsiadów. Jego skrzynka na listy "pękała w szwach", a z mieszkania słychać było dźwięk nieustannie grającego radia.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Sąsiedzi zdecydowali się wreszcie powiadomić policję. Trudno jednak nazwać ich postawę "natychmiastową", bo od czasu, gdy po raz ostatni widzieli swojego sąsiada minęły... trzy lata. Sami jednak, jak później przyznali, kompletnie stracili rachubę.

Gdy policjanci weszli do mieszkania, znaleźli tam ciało starszego mężczyzny w stanie bardzo zaawansowanego rozkładu.

Zobacz także

- Sądząc z poczty i gazet, nie żył od ponad trzech lat. Niczego nie brakuje, czynsz przez cały czas był opłacany za pomocą bankowego polecenia zapłaty - poinformował Viktor Adolphson, policjant z Södermalm. Produkty znajdujące się w lodówce,  a dokładnie znajdująca się na nich data ważności, potwierdziły, że mężczyzna zmarł ok. 3 lata temu.

- Śmierć mężczyzny była najprawdopodobniej gwałtowna. Radio w mieszkaniu cały czas było włączone - dodaje Adolphson.

ZOBACZ TAKŻE: Ludzkie szczątki w kartonach. Makabryczne odkrycie nad jeziorem Czorsztyńskim

Według policji, mężczyzna zmarł na skutek choroby, a nie w wyniku działania osób trzecich. Dokładną przyczynę zgonu pozwoli jednak ustalić przeprowadzenie badań odnalezionych szczątków oraz odnalezienie krewnych mężczyzny.  

RadioZET.pl/ Expressen.se/ Omni.se