Handel narkotykami w sztokholmskiej bibliotece. Władze są bezradne

Błażej Makarewicz
21.03.2019 16:43
Handel narkotykami w sztokholmskiej bibliotece. Władze są bezradne
fot. Shutterstock

Handel narkotykami poprzez książki to problem, z jakim od miesięcy boryka się biblioteka w dzielnicy Tensta w Sztokholmie. Z powodu zagrożenia dla bezpieczeństwa placówce grozi zamknięcie, o czym w czwartek poinformował jej kierownik.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

"Książki na półkach są wykorzystywane do wymiany torebek z narkotykami na pieniądze. Zdarzało się, że bibliotekarze wyczuwali zapach konopi" - powiedział w rozmowie ze Szwedzkim Radiem Kristofer Gren, któremu podlega biblioteka w Tensta.

Zobacz także

Kierownik biblioteki podkreślił, że "jeśli problem handlu narkotykami nie zostanie rozwiązany, placówka zostanie zamknięta". "Nie możemy narażać na niebezpieczeństwo naszych pracowników ani czytelników" - zaznaczył.

W bibliotece w Tensta, tak jak w innych tego typu instytucjach w Szwecji, odbywają się spotkania integracyjne dla dzieci, darmowe korepetycje oraz lekcje języka szwedzkiego dla imigrantów.

Zobacz także

Według szefa lokalnej policji Daniela Mattsona problem w bibliotece w Tensta jest znany, a funkcjonariusze "ciężko pracują zwalczając handlarzy narkotyków".

Rejon Tensta wraz z sąsiadującym z nim Rinkeby uważane są za tzw. złe dzielnice. Znajdują się w nich blokowiska, w których zamieszkują głównie imigranci. Częściej niż w innych dzielnicach Sztokholmu dochodzi tam do podpaleń samochodów lub strzelanin, które - jak przyznaje policja - są efektem porachunków zwalczających się gangów narkotykowych.

Terror w sztokholmskich bibliotekach

Do przypadków naruszenia porządku dochodziło wcześniej także w innych sztokholmskich bibliotekach. Na przykład grupy nastolatków terroryzowały bibliotekarzy i czytelników, zrzucając książki z regałów. Na złe warunki pracy z tego powodu skarżyły się związki zawodowe pracowników bibliotek. W kilku problematycznych placówkach tymczasowo zatrudniono ochroniarzy.

Zobacz także

Socjaldemokratyczny rząd obiecał w zeszłym roku wzrost nakładów na biblioteki, które są uważane w Szwecji za miejsca sprzyjające integracji. "Potrzebujemy bibliotek, gdyż rosną nierówności społeczne. Maleje zaufanie między ludźmi oraz ogólnie do społeczeństwa" - mówiła w ubiegłym roku podczas konferencji "Dni biblioteki" w Sztokholmie minister finansów Magdalena Andersson.

RadioZET.pl/PAP/BM