Krokodyl Fidela Castro pogryzł 80-latka w Skansenie

21.08.2019 15:55
Szwecja. Krokodyl Fidela Castro pogryzł 80-latka w Skansenie
fot. Pimonpim w/Shutterstock (ilustracyjne)

Szwedzka policja wszczęła w środę śledztwo w związku z ugryzieniem 80-letniego mężczyzny przez krokodyla w Skansenie w Sztokholmie. Na terenie tego muzeum na świeżym powietrzu przebywają także egzotyczne zwierzęta. Ofiara jest ranna i przebywa w szpitalu.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem podczas zamkniętej imprezy dla 75 osób. Tego dnia w Skansenie odbywała się tradycyjna szwedzka uczta, na której spożywa się raki oraz pije alkohol.

W pewnym momencie jeden z gości wygłosił mowę, po czym wychylił rękę poza szklane ogrodzenie i został ugryziony przez krokodyla w rękę poniżej łokcia. Mężczyzna został na miejscu opatrzony przez znajdujących się na miejscu lekarzy. Przyjęcie przerwano.

Zobacz także

Z moskiewskiego zoo do Sztokholmu 

Policja bada sprawę pod kątem możliwego przyczynienia się do uszczerbku na ciele. Sprawdzana jest organizacja imprezy.

Jak powiedział gazecie „Aftonbladet” Jonas Wahlstroem, zoolog i założyciel niewielkiego zoo na terenie Skansenu, „krokodyle są jednymi z niewielu drapieżników, którzy postrzegają ludzi jako pokarm”. Według niego oprócz nieostrożności mężczyzny aktywność krokodyla mógł także wzmóc zapach raków.

W sztokholmskim Skansenie przebywają dwa krokodyle lądowe o imieniu Hillary oraz Castro. Niejasne jest, który z nich ugryzł gościa przyjęcia. Krokodyle zostały przywiezione przez Wahlstroema do Szwecji w 1981 roku z moskiewskiego zoo.

Miały wówczas już metr długości, mimo to zostały przewiezione na pokładzie samolotu Aerofłot jako bagaż podręczny. Pierwotnie zwierzęta były podarunkiem od komunistycznego przywódcy Kuby Fidela Castro dla radzieckiego kosmonauty Władimira Szatałowa. Jak głosi legenda, to żona kosmonauty poleciła pozbyć się szybko rosnących krokodyli, gdy zaczęło brakować na nie miejsca w wannie.

Zobacz także

XIX-wieczny skansen

Para mieszkających w Sztokholmie krokodyli przyczyniła się do rozwoju populacji krokodyli kubańskich w Stanach Zjednoczonych. W związku z embargo nie była możliwa ich sprzedaż z Kuby bezpośrednio do USA. Szwecja mogła nimi swobodnie handlować.

Według strony internetowej Skansenu krokodyl kubański należy do jednego z najbardziej agresywnych gatunków z rodziny krokodylowatych. Obecnie jest zagrożony i znajduje się na liście gatunków zagrożonych. Placówka złożyła rodzinie poszkodowanego wyrazy współczucia.

Sztokholmski Skansen został założony w 1891 roku przez Artura Hazeliusa. To nie tylko przeniesione drewniane domy z różnych regionów Szwecji, ale także zoo prezentujące nordyckie oraz egzotyczne zwierzęta. Nazwa własna tego muzeum posłużyła potem do określania podobnych placówek w innych krajach.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/BBC News