Zamknij

Tajemnicza śmierć 20-latka. Brał udział w seksimprezie swingersów

25.05.2022 13:28
Policja
fot. Peter Macdiarmid/Eyevine/East News

Policja ustala okoliczności tajemniczej śmierci 20-latka, którego ciało znaleziono w basenie na terenie posiadłości w Radlett we wschodniej Anglii. Młody mężczyzna brał udział w erotycznej imprezie swingersów. 

Jak podają brytyjskie media, do makabrycznego odkrycia we wsi Radlett doszło w niedzielę 21 maja. Policja wyłowiła z basenu w wartej 3 miliony funtów rezydencji swingersów "Kinky Towers" ciało 20-letniego mężczyzny. 

Śmierć 20-latka podczas seksimprezy swingersów

Posiadłość, w której zorganizowano erotyczną imprezę, należy do 74-letniego Richarda Stanleya i jego partnerki Janet Harrison, którzy występowali w filmie dokumentalnym brytyjskiej telewizji Channel 4 o swingersach.

W rozmowie z mediami upierali się, że niedzielna impreza była "stricte muzyczna". Gospodyni jednego z sąsiednich domów położonego na tej samej ulicy opisała jednak moment, w którym zakapturzony mężczyzna poprosił o drogę na "seks party". Bilety na niedzielny wieczór, z dostępem do podwójnej sypialni, kosztowały od 500 do 1000 funtów. 

Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że podczas seksimprezy między dwoma mężczyznami doszło do szarpaniny. Jeden z nich wpadł do basenu. Funkcjonariusze aresztowali i przesłuchali jedną osobę. Przyczyny śmierci 20-latka ma wyjaśnić zlecona sekcja zwłok i badanie toksykologiczne.

Siedem lat temu w rezydencji doszło do podobnego zdarzenia. W trakcie spotkania swingersów utonął 35-letni Edmund Echukwu, ojciec trójki dzieci. Koroner orzekł, że jego śmierć była nieszczęśliwym wypadkiem. 

RadioZET.pl/Daily Mail

C