Zamknij

Tajemnicze zgony funkcjonariuszy. Media: to wynik rozliczeń po zamieszkach

PAP
10.01.2022 20:05
Zamieszki w Kazachstanie
fot. PAP/EPA/KAZAKHSTAN DEFENCE MINISTRY/HANDOUT HANDOUT

Pułkownik z Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego (KNB) i szef milicji jednego z regionów mieli zginąć w tajemniczych okolicznościach po brutalnym stłumieniu antyrządowych protestów w Kazachstanie. W kraju nadal pozostają wojska rosyjskiego sojuszu militarnego.

Kazachstan w ubiegłym tygodniu pogrążył się w chaosie po wybuchu antyrządowych protestów. Po zamieszkach 5 stycznia w całym kraju wprowadzono stan wyjątkowy i na miejscu pojawiły się wojska państw Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ).

W poniedziałek poinformowano od razu o trzech przypadkach śmierci funkcjonariuszy – przekazuje rosyjska niezależna telewizja Dożdż. Szef policji w obwodzie żambylskim, graniczącym z obwodem ałmackim, gdzie doszło do najgwałtowniejszych protestów, popełnił samobójstwo. Jak podaje Dożdż, po wybuchu protestów wobec mężczyzny wszczęto postępowanie karne, jednak nie wiadomo, z jakich artykułów.

Kazachstan po zamieszkach. Tajemnicze zgony funkcjonariuszy służb

Jeszcze jeden policjant – w Ałmacie - zmarł nagle w miejscu pracy na zawał serca. W stolicy Nur-Sułtanie znaleziono ciało pułkownika służby bezpieczeństwa KNB. Oficjalnych informacji o okolicznościach jego śmierci dotąd nie podano. Dzień wcześniej prezydent kraju Kasym-Żomart Tokajew zdymisjonował dwóch zastępców przewodniczącego KNB. Sam szef tej struktury Masymow został 6 stycznia zwolniony i aresztowany pod zarzutem zdrady stanu.

Rosyjska redakcja BBC nazywa Masymowa „człowiekiem Nazarbajewa”, pierwszego wieloletniego prezydenta Kazachstanu, który do protestów nieformalnie zachowywał wpływy w kraju, piastując urząd szefa Rady Bezpieczeństwa. Tokajew poinformował o jego ustąpieniu. Miejsce pobytu Nursułtana Nazarbajewa nie jest znane, chociaż oficjalnie jego rzecznik w sobotę twierdził, że przebywa on w stolicy.

Masymow był dwukrotnie premierem w czasach Nazarbajewa, pełnił też funkcję szefa jego kancelarii. Swego czasu był uważany za potencjalnego następcę Nazarbajewa na urzędzie prezydenta. Nowym szefem KNB został Jermek Saginbajew, wcześniej pełniący funkcję szefa Służby Ochrony Państwa.

Protesty w Kazachstanie wybuchły 2 stycznia i początkowo były związane z dwukrotną podwyżką cen gazu LPG, lecz z czasem rozszerzyły się i nabrały charakteru politycznego. W Ałmacie doszło do masowych aktów agresji, wandalizmu i maruderstwa. Władze ogłosiły, że doszło do próby zamachu stanu, kierowanej przez „uzbrojonych bojowników”. W starciach zginęło oficjalnie ponad 150 osób.

Na wniosek prezydenta Kazachstanu do kraju przybył liczący ponad 2 tys. żołnierzy kontyngent wojsk należących do OUBZ krajów: Rosji, Armenii, Białorusi, Tadżykistanu i Kirgistanu. Tokajew zapowiedział, że ta misja zostanie niedługo zakończona, wraz z szerszą "operacją antyterrorystyczną".

RadioZET.pl/PAP - Justyna Prus

C