To oni uratowali ostatnie osoby z jaskini. Koniec akcji ratunkowej

Redakcja
10.07.2018 21:28
Tajlandia. Ratownicy wyszli z jaskini, z której uwatowano chłopców
fot. Royal Thai Navy/AP/East News

Trzej nurkowie tajlandzkiej marynarki wojennej i lekarz jako ostatni opuścili jaskinię w północnej Tajlandii. Wcześniej z sukcesem ewakuowano z niej 12 nastolatków z drużyny piłkarskiej i ich trenera. U dwóch uratowanych chłopców podejrzewane jest zapalenie płuc.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

„Wszyscy czterej członkowie Navy SEALS wrócili bezpiecznie” – napisał na Facebooku tajlandzki oddział specjalny marynarki wojennej. Do wpisu dołączono zdjęcie ratowników tuż po wyjściu z jaskini. Lekarz i nurkowie przebywali z chłopcami w ciągu ostatnich dni.

12 chłopców w wieku od 11 do 16 lat z drużyny piłkarskiej „Dzikie Dziki” i ich 25-letni trener utknęli 23 czerwca w jaskini w prowincji Chiang Rai w północnej Tajlandii. Zostali oni odcięci od świata przez ulewne deszcze i stale podnoszący się poziom wody.

Zobacz także

Zaginionych odnaleźli brytyjscy nurkowie 2 lipca, po dziewięciu dniach poszukiwań. Rozważano wtedy różne scenariusze walki o ich życie, łącznie z przeczekaniem kilku miesięcy pory deszczowej. Doszło wtedy do pogorszenia aury. Zaczął padać deszcz, który spowodował podniesienie się poziomu wody i w jaskini zaczęło brakować tlenu.

W ciągu tygodnia ratownicy zaopatrzyli chłopców w żywność. W piątek jeden z nurków Navy SEALS zginął, tracąc przytomność w jaskini.

Operację wydostania na powierzchnię chłopców i trenera rozpoczęto w niedzielę 8 lipca. Tego dnia przetransportowano z jaskini na noszach czterech chłopców. Kolejnych czterech uratowano następnego dnia.

Chłopcy przechodzą kwarantannę

We wtorek, 10 lipca z jaskini wyniesiono na noszach dalszych czterech nastoletnich piłkarzy i trenera. Wszyscy trafili do szpitala, gdzie odbywają kwarantannę i przechodzą badania.

Zobacz także

Dostali oni szczepionki przeciwko wściekliźnie z uwagi na obecność nietoperzy w jaskini. U dwóch chłopców podejrzewane jest zapalenie płuc. Na razie rodzice mogli ich zobaczyć jedynie przez szybę.

W akcji poszukiwawczo-ratunkowej brali udział eksperci i wolontariusze z wielu krajów, między innymi z Wielkiej Brytanii, Chin, USA, Japonii.

Historia uwięzionych w jaskini chłopców i trenera przykuła uwagę mediów i opinii publicznej na całym świecie. Media społecznościowe były pełne doniesień na ten temat. Zadowolenie z powodu zakończonej sukcesem akcji ratunkowej wyrazili m.in. prezydent USA Donald Trump, kanclerz Niemiec Angela Merkel i premier Wielkiej Brytanii Theresa May.

Zobacz także

Portugalski klub futbolowy Benfica poinformował we wtorek, że zaprosił drużynę „Dzikich Dzików” wraz z trenerem na tygodniowy pobyt na obozie piłkarskim. Z podobnym zaproszeniem wystąpił klub Manchester United. Wcześniej FIFA zaprosiła chłopców na finał mistrzostw świata w Rosji, lecz lekarze uznali, że jest jeszcze dla nich za wcześnie na taką wyprawę.

RadioZET.pl/PAP/PTD