Ruszyła trzecia misja ratunkowa w Tajlandii. Czy uda się uratować pięciu uwięzionych?

Redakcja
10.07.2018 07:24
Tajlandia
fot. PAP/EPA

19 nurków w Tajlandii ruszyło z trzecią misją ratunkową. Do uwolnienia z jaskini Tham Luang Nang Non w prowincji Chiang Rai na północy kraju pozostało pięciu członków uwięzionej grupy, w tym czterech chłopców i ich trener.

Ratownicy cały czas podkreślają, że akcja odbywa się w ekstremalnie ciężkich warunkach. Chodzi przede wszystkim o niemal zerową widoczność (jedynym światłem jest to pochodzące z latarek). To szczególnie trudne dla kilkunastoletnich chłopców.

– Muszą dokonać czegoś, czego żadne dziecko w tym wieku nie musiało robić. To nie jest normalne, żeby w wieku 11 lat musieć nurkować w takich warunkach – podkreślał w rozmowie z BBC Ivan Karadzic, nurek i członek ekipy ratunkowej.

Zobacz także

23 czerwca 12 chłopców w wieku od 11 do 16 lat z jednej drużyny piłkarskiej i ich trener weszli do jaskini Tham Luang Nang Non w prowincji Chiang, gdzie zostali odcięci od świata przez ulewne deszcze. Kompleks jaskiń ciągnie się tam przez kilka kilometrów, przejścia są wąskie, a w porze deszczowej często zalewa je woda.

Zaginionych w jaskini odnaleziono żywych 2 lipca, po dziewięciu dniach poszukiwań. Rodzice uratowanych chłopców nie zostali jeszcze dopuszczeni do dzieci ze względu na zagrożenie infekcjami. Władze zapewniają, że chłopcy są w dobrym stanie i są szczęśliwi.

NAJWAŻNIEJSZE FAKTY: 

RadioZET.pl/PAP/ADCI/MP