Zamknij

Tajwan ostrzelał chińskiego drona. "Korzystamy z prawa do samoobrony"

Jan Wysocki
31.08.2022 14:35

Siły zbrojne Tajwanu poinformowały, że oddały strzały ostrzegawcze do chińskiego drona, który przeleciał nad wysepką Kinmen kontrolowaną przez Tajwan. - Armia narodowa będzie bez wyjątku korzystać z prawa do samoobrony i kontrataku - stwierdził Lin Wen-Huang, zastępca szefa sztabu generalnego ds. operacji i planowania.

Ćwiczenia chińskiej armii
fot. Lai Qiaoquan/Xinhua News/East News

Siły zbrojne Tajwanu oddały strzały ostrzegawcze w kierunku chińskiego drona, który wleciał w strefę powietrzną tego państwa. Do incydentu doszło na wyspie Kinmen, nieopodal wybrzeża Chin, które jest częścią Tajwanu.

To pierwsza tak ostra reakcja Tajpej na chińskie prowokacje. Wcześniej MSZ Chin skargi Tajwanu uważał za niewarte uwagi. Dron po ostrzelaniu wrócił do swojej bazy.

Wizyta Nancy Pelosi

Napięcia na linii Chiny-Tajwan wzmogło się po wizycie spikerki Izby Reprezentantów USA, Nancy Pelosi. Po jej przybyciu na Tajwan wojska chińskie ogłosiły mobilizację. Pekin rozmieścił amfibie w pobliżu jednej z tajwańskich wysp i wystrzelił wtedy rakiety, które przeleciały w pobliżu wyspy.

Chińskie prowokacje

Chiny wciąż prowadzą działania wzdłuż granicy z Tajwanem i wysyła drony. Tajpej poinformował w środę, że skorzysta ze swojego prawa do samoobrony i podejmie kontratak, jeśli chińskie siły zbrojne wkroczą na jego terytorium.

- W przypadku samolotów i statków, które wpłynęły na nasze terytorium morskie i powietrzne, armia narodowa będzie bez wyjątku korzystać z prawa do samoobrony i kontrataku - stwierdził Lin Wen-Huang, zastępca szefa sztabu generalnego ds. operacji i planowania.

Tajwan i Chiny funkcjonują odrębnie od wojny domowej w 1949 r. Jednak Chińczycy nadal uważają niezależną wyspę za swoje terytorium i nigdy nie wykluczyły użycia siły w celu podporządkowania Tajwanu swojej kontroli.

RadioZET.pl