Zamknij

Jako jedni z pierwszych zdusili epidemię. Teraz Tajwanowi grozi lockdown

13.05.2021 17:59
Tajwan znów walczy z koronawirusem
fot. PAP/EPA/RITCHIE B. TONGO, Tajwan, maj 2021

Epidemia koronawirusa znów daje o sobie znać na Tajwanie. Państwo, które jako jedno z pierwszych zdusiło transmisję wirusa, jest na krawędzi lockdownu. Służby zarejestrowały 13 lokalnych zakażeń koronawirusem – wynika z komunikatu tamtejszego Centrum ds. Kontroli Chorób (CECC). Nowe obostrzenia wprowadzono już we wtorek, po wykryciu sześciu przypadków o nieznanym źródle.

Tajwan znów walczy z koronawirusem. Państwo, które zwalczyło w przeszłości, jako jedne z niewielu epidemię pierwszego wirusa SARS, błyskawicznie zareagowało na szerzenie się koronawirusa w 2020 roku. Ze względu na szybką reakcję i wysokie standardy sanitarne jako jedne z niewielu państw przez rok powstrzymywało epidemię.

Skutkowało to wykryciem zakażenia u nieco ponad tysiąca osób, z których 12 zmarło. Pasmo sukcesu zostało przerwane w grudniu 2020 roku, gdy po 253 dniach po raz pierwszy zarejestrowano lokalny przypadek infekcji. W ostatnich dniach transmisja koronawirusa przyspieszyła.

Tajwan znów walczy z koronawirusem. Widmo lockdownu po kolejnych 13 zakażeniach

W czwartek odnotowano 25 infekcji, z czego 13 zakwalifikowano jako przypadki lokalne. Większość z lokalnie zakażonych osób przebywała w Luzhou, dzielnicy miasta Nowe Tajpej na północy kraju. Reszta zainfekowała się w dzielnicy Wanhua w Tajpej. O kolejnych dwóch zakażeniach w jednym ze szpitali doniosła w czwartek wieczorem agencja CNA. Sprawa jest wyjaśniana, na kwarantannę wysłano 42 pracowników szpitala i wstrzymano przyjmowanie osób z podejrzeniem Covid-19.

W środę informowano o 16 lokalnych zakażeniach. Od wtorku obowiązuje w kraju drugi stopień restrykcji, co oznacza odwołanie masowych imprez i zwiększenie różnego rodzaju ograniczeń. Władze nie wykluczają szybkiego wdrożenia wyższego poziomu restrykcji, oznaczającego de facto lockdown - zakazu przebywania w jednym pomieszczeniu więcej niż pięciu osób. Jak podaje urząd miasta Tajpej, wysłano ok. 600 tys. takich informacji, głównie do osób, które przebywały blisko ogniska choroby w dzielnicy Wanhua. By pomóc w identyfikacji dalszych infekcji, władze codziennie udostępniają listę miejsc publicznych (restauracji, sklepów), w których przebywali zakażeni wraz z godzinami, w których tam byli.

Niepokój opinii publicznej wzbudza szczególnie wykrycie infekcji u sześciu osób, w przypadku których nie udało się ustalić źródła zakażenia. Na tym etapie władze sanitarne są jeszcze w stanie dojść do tzw. rozsadnika epidemii. Wiadomo, że pięć osób zakaziło się w salonie gier w mieście Yilan na północnym wschodzie kraju. Szósta osoba natomiast zaraziła się w Nowym Tajpej.

W środę prezydent Tajwanu Caj Ing-wen przekazała, że w czerwcu do kraju dotrze nowa partia importowanych szczepionek przeciwko Covid-19, a prawdopodobnie w lipcu rozpoczną się szczepienia preparatami lokalnej produkcji. Dwa z nich znajdują się w drugiej fazie testów klinicznych. Na Tajwanie rozpoczęto kampanię szczepień w marcu, jednak ze względu na małą ilość szczepionek i społeczną nieufność wobec preparatu firmy AstraZeneca, do wtorku zaszczepionych zostało tylko 130 tys. osób. Trwają szczepienia osób powyżej 65 lat.

RadioZET.pl/PAP