Taksówkarz podpalił się w samochodzie. W akcie protestu

Redakcja
10.12.2018 12:40
Taksówkarz podpalił się w samochodzie. W akcie protestu
fot. Gauss Ulrike/East News

Południowokoreański taksówkarz podpalił się w poniedziałek w swoim pojeździe w pobliżu gmachu parlamentu w Seulu, chcąc zaprotestować w ten sposób przeciwko usłudze wspólnych przejazdów (carpooling) proponowanej przez przedsiębiorstwo branży internetowej.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

57-letni taksówkarz zmarł – poinformowała policja. W Seulu taksówkarze zrzeszeni w związkach zawodowych organizują wiece, protestując przeciwko planom firmy Kakao Mobility, zamierzającej zaoferować aplikację carpooling na smartfony.

Na razie ministerstwo transportu nie zareagowało

Taksówkarze obawiają się, że aplikacja może zagrozić ich miejscom pracy i domagają się od rządu, by odmówił wydania licencji na tę usługę. Kakao Mobility prowadzi testy swojej aplikacji, nie zważając na protesty. Rzeczniczka firmy wyraziła ubolewanie z powodu samobójstwa taksówkarza, ale odmówiła dalszych komentarzy.

Zobacz także

Nie ma na razie reakcji południowokoreańskiego ministerstwa transportu.

Zobacz także

Carpooling ma ruszyć 17 grudnia. Kakao Mobility informuje, że zarejestrowało się już ponad 50 tys. kierowców chętnych do świadczenia tej usługi.

Zobacz także

Południowokoreańskie przepisy zabraniają świadczenia usług przewozowych przez prywatnych kierowców. W 2013 roku Uber musiał zaprzestać działalności w tym kraju. Firma Kakao Mobility twierdzi jednak, że jej usługa jest legalna, ponieważ prawo dopuszcza carpooling w godzinach dojazdów do i z pracy.

RadioZET/PAP/JZ