Zamknij

Strzelanina w Teksasie: Ścigał napastnika i został okrzyknięty bohaterem

Redakcja
06.11.2017 17:52
Strzelanina w Teksasie: Ścigał napastnika i został okrzyknięty bohaterem
fot. PAP/EPA

Niedzielna strzelanina, do której doszło w Sutherland Springs w Teksasie, ma swojego bohatera. Okrzyknięto nim mężczyznę, który starał się zatrzymać napastnika. 

Tożsamość bohatera jest trzymana w tajemnicy. Mężczyzna próbował powstrzymać napastnika z bronią w ręku, a następnie ścigał go samochodem. Komentatorzy są zgodni - gdyby nie godna podziwu postawa mieszkańca Sutherland Springs, wówczas ofiar mogłoby być więcej.

W niedzielę 26-letni Devin Patrick Kelly otworzył ogień do wiernych zgromadzonych w kościele baptystów. 26 osób nie żyje, a 24 zostało rannych. Czyn bezimiennego bohatera relacjonują inni mieszkańcy miasta. Gdy usłyszał strzały, wziął do ręki własną broń i ruszył na pomoc ludziom w kościele. 

Johnnie Lagendorff był świadkiem całego zdarzenia. Przebywał w okolicy kościoła. Wtedy, jak mówi w rozmowie z dziennikarzami, do jego samochodu wskoczył obcy mężczyzna, który szybko wyjaśni, że trzeba gonić sprawcę strzelaniny.

Zobacz także

- Nie znałem go w ogóle - mówił Lagendorff o bohaterze. - Wiedziałem tylko, że pochodzi z naszej społeczności - dodał. Mężczyźni gonili sprawcę aż do sąsiedniego hrabstwa. Jechali około 150 km/h i ignorowali przepisy, żeby tylko dopaść napastnika. Kiedy udało im się dogonić jego samochód, auto wypadło z drogi. Okazało się, że napastnik nie żyje. 

RadioZET.pl/The Guardian/KM