Nie żyje słoń Tikiri. Jego tragiczna historia poruszyła ludzi na całym świecie

25.09.2019 18:33
Tikiri nie żyje
fot. SEF

Nie żyje 70-letni słoń Tikiri, którego wstrząsająca historia obiegła niedawno media społecznościowe. Mimo fatalnego stanu zdrowia, słoń wykorzystywany był do długich i męczących występów. Smutną wiadomość przekazał Lek Chailert, założyciel Fundacji Save Elephant.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Kilka tygodni temu Fundacja Save Elephant opublikowała wstrząsające zdjęcia przedstawiające wychudzonego słonia Tikiri ze Sri Lanki, wykorzystywanego do ciężkich i wielogodzinnych występów.

Zobacz także

Tikiri był jednym z 60 słoni zmuszanych do występów w męczących przedstawieniach, m.in. podczas festiwalu Perahera. Fundacja Save Elephant chciała za wszelką cenę uratować zwierzę. Dzięki petycji, którą podpisało kilkadziesiąt tysięcy osób, udało się słonia uwolnić. Jego stan zdrowia był jednak na tyle poważny, że niedługo później zmarł.

- Cierpienie Tikiri się skończyło, jej dusza jest teraz wolna. Nie można już wyrządzić jej krzywdy. (...) Spoczywaj w pokoju Tikiri. Nie oglądaj się nigdy na ten świat, tak okrutny dla ciebie i twoich przyjaciół – napisał na Instagramie Lek Chailert, założyciel Save Elephant.

Zobacz także

Organizatorzy przedstawień przekonują, że w całej sprawie nie ma ich winy. Rzecznik festiwali, w których wykorzystuje się słonie do występów, poinformował, że Tikiri od dawna zmagała się z chorobą, przez którą nie mogła nabrać wagi, a jej stan nie wpływał na "znakomitą formę".

RadioZET.pl/ BBC