Zamknij

Nie tylko zarobki! To dlatego polscy górnicy pracują w czeskich kopalniach

Redakcja
22.12.2018 11:19
Nie tylko zarobki! To dlatego polscy górnicy pracują w czeskich kopalniach
fot. PAP

W kopalni węgla kamiennego w Karwinie w Czechach trwają próby ugaszenia pożaru. W piątkowej katastrofie górniczej zginęło 12 polskich górników i ich czeski kolega. Wiele osób zastanawia się, dlaczego polscy górnicy pracują w czeskich kopalniach? Przed budynkiem kopalni Stonava sprawdzał to Tomasz Maszczyk z Radia ZET. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Okazuje się, że większość z polskich górników pracujących z Czechach to osoby, które wzięły wysokie odprawy po zamknięciu kopalni po polskiej stronie. Warunkiem było to, że nie podejmą pracy w górnictwie. W Czechach nie obowiązują takie zapisy, dlatego mogą fedrować i zachować gotówkę.

Jeden z górników, którzy zginęli w piątkowej katastrofie, liczył dni do swojej emerytury, której nie doczekał. 

Zobacz także

Tragedia w czeskiej kopalni. Co wiemy? 

  • Dwaj polscy ranni górnicy znajdują się w klinice poparzeń i chirurgii plastycznej Szpitala Uniwersyteckiego w Ostrawie. Jeden z nich jest w stanie krytycznym i ma poparzone ponad 50 proc. powierzchni ciała. Stan drugiego jest stabilny.
  • W zamkniętej kopalni w sobotę trwały próby ugaszenia pożaru, który powstał po wybuchu. Ratownicy stawiają tamy i dostarczają azot, by zdusić ogień pod ziemią. Dopiero po jego ugaszeniu spróbują dotrzeć do ciał 12 górników. W akcji uczestniczą ratownicy z Czech i z Polski.
  • W sobotę w południe w całych Czechach na ponad 2 minuty zabrzmią syreny na znak upamiętnienia ofiar katastrofy.
  • Do wybuchu w kopalni CSM doszło w czwartek o godz. 17.16. Górnicy znajdowali się 800 metrów pod ziemią. Zginęło 13 osób, w tym 12 Polaków i jeden Czech. Ciało jednej z ofiar zostało już w czwartek wydobyte na powierzchnię, zwłoki 12 górników nadal pozostają w strefie wybuchu. 

RadioZET.pl/Tomasz Maszczyk/PAP/DG