Tragiczny finał poszukiwań 38-latki. Ktoś ukrył jej ciało w szafie

Redakcja
19.02.2018 21:59
Poszukiwana 38-latka
fot. Facebook

Tragiczny finał poszukiwań 38-letniej Johanny Lee. Ciało zaginionej 5 lutego kobiety znaleziono w jednym z domów w Dublinie. W śledztwie wciąż jest wiele znaków zapytania.

Mimo, że Irlandkę ostatni raz widziano 5 lutego, jej zaginięcie zgłoszono dopiero 8 dni później. 38-latka w dniu, gdy ślad po niej zaginął, była u swoich rodziców w odwiedzinach. Policjanci rozpoczęli poszukiwania dopiero, gdy jej mąż, Keith Lee, poszedł na komisariat i powiedział, że nie ma kontaktu z żoną.

Zaginęła Johanna Lee

Gdy policjanci postanowili przeszukać mieszkanie małżeństwa w jednej z szaf natknęli się na ciało kobiety. Sekcja zwłok wykazała, że została zamordowana. W mieszkaniu znaleziono również męża kobiety, który jest głównym podejrzanym w sprawie. W chwili, gdy mundurowi przeszukiwali mieszkanie, Lee leżał nieprzytomny w jednym z pomieszczeń. Prawdopodobnie wcześniej niefortunnie spadł z wysokości.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku.

Ciało znaleziono w szafie

Jak do tej pory przesłuchanie rannego małżonka jest niemożliwe ze względu na jego stan zdrowia. Jak donosi portal DublinLive.ie, zdaniem prokuratora, głównym podejrzanym o morderstwo jest Keith Lee. Motyw jednak nie jest znany. Śledztwo w toku.

RadioZET.pl/DublinLive.ie/strz