Zamknij

Zginęli podczas wspinaczki w Tatrach. Ratownicy wskazali ich błędy

PAP
10.01.2022 19:11
Troje Polaków zginęło w słowackich Tatrach
fot. Horská záchranná služba/Facebook

Troje Polaków zginęło po słowackiej stronie Tatr. Miejscowi ratownicy podali szczegóły akcji i wskazali błędy popełnione przez wspinaczy. Ich zdaniem turyści wybrali niewłaściwą, letnią drogę wspinaczkową na Gerlach i byli związani jedną liną, a przewodnik niemający stosownych kwalifikacji miał nieodpowiednie raki.

"Z niewiadomych przyczyn Polacy wybrali trasę przez tak zwaną Wielicką Próbę, która służy jako letnia trasa wspinaczkowa na Gerlach. Zimową porą ta trasa nie jest wybierana ze względu na niebezpieczeństwo upadku podczas przemierzania stromych pól śnieżnych i płyt skalnych oraz słabą możliwość zabezpieczenia, zwłaszcza gdy zespół wspinaczy spięty jest jedną liną" - czytamy w komunikacie Horskiej Zachrannej Slużby.

Kiedy trójka Polaków wspięła się na Przełączkę nad Kotłem, położoną na wysokości 2440 m n.p.m., po około 50 metrach trawersu na filarze skalnym ich ślad się urwał. Polacy spadli do żlebu i zatrzymali się około 300 metrów poniżej w tak zwanym Gerlachowskim Kotle.

Polacy zginęli w Tatrach. Ratownicy o kulisach akcji poszukiwawczej

Według słowackich ratowników grupa była związana jedną liną w odstępach co około 7 metrów. Posiadali oni standardowy zimowy sprzęt wspinaczkowy, jednak przewodnik miał nieodpowiednie raki, jak na takie warunki. Jeden z mężczyzn posiadał uprawnienia przewodnika górskiego UIMLA (Union of International Mountain Leader Associations - przyp. red.), jednak to nie upoważnia do prowadzenia turystów w tereny wspinaczkowe, w tym na Gerlach. "Możemy założyć, że doszło do poślizgnięcia się jednego lub kilku członków wyprawy i upadku" – napisali w komunikacie słowaccy ratownicy.

Krótko przed północą z piątku na sobotę do centrali Horskiej Zachrannej Slużby dotarła informacja od Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego z Zakopanego o zaginionych trzech Polakach. Według informacji mężczyźni mieli wejść na Gerlach od strony Batyżowieckiej Doliny. Ratowników poinformował zaniepokojony towarzysz trójki Polaków, który miał również uczestniczyć we wspinaczce, ale wcześniej odłączył się od grupy i wrócił na dół.

Słowaccy ratownicy zwrócili się do policji o lokalizację telefonów zaginionych osób, co potwierdziło, że turyści nadal przebywali w górach. Ratownicy jeszcze w nocy przeszukali okolice Batyżowieckiej Doliny oraz sprawdzili, czy poszukiwani nie wrócili do schroniska.

W sobotę w godzinach porannych słowaccy ratownicy kontynuowali poszukiwania w Batyżowieckiej i Wielickiej Dolinie oraz na zachodniej ścianie masywu Gerlacha. W akcji użyto także śmigłowca. Na miejsce przyjechali ratownicy TOPR z Zakopanego. Po zapadnięciu zmroku przerwano poszukiwania. W niedzielę od rana je wznowiono. Polacy zostali odnalezieni w godzinach południowych pod Małym Gerlachem w Gerlachowskim Kotle. Niestety bez oznak życia.

RadioZET.pl/PAP - Szymon Bafia

C