Ofiary śmiertelne i ponad setka rannych w Japonii. Tragiczny bilans trzęsienia ziemi

Redakcja
06.09.2018 12:17
Trzęsienie ziemi w Japonii pozbawiło prawie trzy miliony osób dostępu do prądu. PAP/EPA/JIJI PRESS
fot. PAP/EPA/JIJI PRESS

Co najmniej osiem osób zginęło, 125 zostało rannych, a około 40 uznano za zaginione po silnym trzęsieniu ziemi, które nawiedziło południową część japońskiej wyspy Hokkaido – poinformowała w czwartek agencja Kyodo. Wstrząsy pozbawiły prądu prawie trzy miliony osób.

Wcześniej rzecznik japońskiego rządu Yoshihide Suga potwierdził śmierć dwóch osób i przekazał, że trwają poszukiwania zaginionych.

Trzęsienie ziemi odnotowano krótko po godzinie 3 nad ranem, w czwartek (w środę wieczorem w Polsce). Ognisko wstrząsów zlokalizowano w miejscu oddalonym o 112 km na południowy wschód od Sapporo, na głębokości 37 km. Władze nie wydały ostrzeżenia przed tsunami, a Japońska Agencja Meteorologiczna ostrzegła, że wstrząsy o podobnej sile mogą nawiedzać region jeszcze przez około tydzień.

Zobacz także

Trzęsienie spowodowało poważne zakłócenia w transporcie. Linie lotnicze przekazały, że dotychczas odwołały ponad 200 lotów, przez co ucierpiało ponad 40 tys. pasażerów. Lotnisko New Chitose w Sapporo ma pozostać zamknięte przez cały czwartek, bo zawalił się budynek jednego z terminali, a także z powodu wykrytego wycieku wody i przerwy w dostawie prądu – oznajmiło ministerstwo transportu. Nieprzejezdnych jest wiele dróg.

Miliony mieszkańców odciętych od prądu

Z powodu awarii w największej w regionie elektrociepłowni blisko trzy miliony mieszkańców Hokkaido zostało odciętych od prądu. Z tego powodu na wyspie przestały kursować wszystkie pociągi, w tym superszybkie składy Shinkansen.

Minister handlu, gospodarki i przemysłu Japonii Hiroshige Seko przekazał, że szkody w elektrociepłowni są na tyle poważne, że pierwotny plan przywrócenia dostaw prądu w ciągu kilku godzin okazał się niemożliwy do wykonania. Władze będą starały się uruchomić kilka mniejszych elektrociepłowni i hydroelektrowni, by wznowić choć częściowo dostawy w ciągu jednego lub dwóch dni.

Administracja elektrowni atomowej w prefekturze Tomari, oddalonej o około 70 kilometrów na zachód od Sapporo, poinformowała, że choć siłownia utraciła zewnętrzne źródło zasilania, uruchomił się awaryjny system, by schładzać zużyte paliwo w trzech reaktorach. System ten działa przez co najmniej 10 dni. Zapewniono, że nie odnotowano zmian w poziomie promieniowania wokół elektrowni.

RadioZET/PAP/JZ