Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Tusk zapowiedział kolejny szczyt ws. Brexitu. May pod ostrzałem krytyków. "To nie oznaka tego, że mamy stabilny rząd"

10.12.2018 20:28
xxx wiadomosci

Szef RE Donald Tusk napisał na Twitterze, że zdecydował o zwołaniu szczytu UE ws. Brexitu w czwartek. Jak podkreślił, nie ma mowy o renegocjacji porozumienia UE z W. Brytanią ws. Brexitu, ale jest gotów rozmawiać o tym, jak ułatwić Brytyjczykom ratyfikację umowy. Tymczasem ze strony brytyjskiej opozycji, jak i w samej rządzącej Partii Konserwatywnej pojawiają się krytyczne głosy wobec decyzji Theresy May. 

Brexit fot. Isopix/East News

"Postanowiłem zwołać szczyt unijny w sprawie Brexitu w czwartek. Nie będziemy renegocjować umowy, w tym backstopu, ale jesteśmy gotowi porozmawiać o tym, jak ułatwić ratyfikację (umowy - PAP) przez Wielką Brytanię. Ponieważ czas ucieka, omówimy również nasze przygotowanie do scenariusza bez umowy" - napisał Tusk w poniedziałek wieczorem na Twitterze.

Przypomnijmy: brytyjska premier Theresa May potwierdziła w poniedziałek, że rząd zdecydował o przełożeniu planowanego na wtorek głosowania nad projektem umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Zapowiedziała próbę dalszych dyskusji na ten temat ze Wspólnotą. 

Do konsultacji z unijnymi liderami miałoby dojść przed czwartkowym szczytem Rady Europejskiej w Brukseli. Występując w Izbie Gmin, szefowa rządu przyznała, że gdyby obecna propozycja została poddana pod głosowanie, to zakończyłoby się ono "porażką (rządu) z wysoką różnicą głosów". May podkreśliła, że "słuchała bardzo uważnie tego, co było powiedziane w tej izbie i poza nią" na temat proponowanego porozumienia, w szczególności krytyki dotyczącej tzw. mechanizmu awaryjnego dotyczącego Irlandii Północnej. 

Własna partia oraz opozycja krytykują May

Krytycy premier Theresy May w jej własnej Partii Konserwatywnej, przywódcy Demokratycznej Partii Unionistów i politycy opozycji skrytykowali rząd już po nieoficjalnych doniesieniach o przełożeniu wyznaczonego na wtorek głosowania ws. Brexitu.

Stojący na czele liczącej około 80-100 grupy eurosceptycznych posłów, którzy stanowią wewnętrzną opozycję wobec premier w Partii Konserwatywnej, były wiceminister ds. Brexitu Steve Baker ocenił, że opóźnienie głosowania "jest zasadniczo porażką porozumienia w sprawie Brexitu wypracowanego przez premier". - Warunki umowy w sprawie wyjścia były tak złe, że nawet nie odważyła się poddać jej parlamentowi pod głosowanie. To nie jest oznaka tego, że mamy do czynienia ze stabilnym rządem lub silnym planem"- stwierdził. 

Lider opozycyjnej Partii Pracy Jeremy Corbyn napisał w oświadczeniu, że "rząd uznał, iż wypracowane przez Theresę May porozumienie jest tak tragiczne, że podjął w ostatniej chwili desperacką decyzję o opóźnieniu własnego głosowania".

"Wiedzieliśmy od co najmniej dwóch tygodni, że porozumienie May jest najgorszym z możliwych i zostanie odrzucone przez parlament, bo jest szkodliwe dla Wielkiej Brytanii. (Szefowa rządu) próbowała dalej je procedować (...) a powinna była wrócić do Brukseli w celu renegocjacji lub rozpisać wybory, aby opinia publiczna mogła wybrać rząd, który byłby to w stanie zrobić" - dodał.

RadioZET.pl/PAP/MP

Oceń