Zamknij

Tysiące Greków domagają się zmiany nazwy europejskiego kraju

Redakcja
22.01.2018 12:09
Saloniki Grecja Macedonia
fot. AP/EAST NEWS

Tysiące ludzi wyszło na ulice greckiego miasta Saloniki, by wezwać sąsiadującą Macedonię do zmiany nazwy. Kolejna odsłona wieloletniego sporu.

Dziesiątki tysięcy ludzi zebrało się w niedzielę 21 stycznia na ulicach drugiego co do wielkości greckiego miasta — Salonik — aby wezwać sąsiadujący kraj do zmiany nazwy. Mowa o Macedonii, której oficjalną nazwą jest Była Jugosłowiańska Republika Macedonii. Spór o „Macedonię” w nazwie trwa już ponad 25 lat, czyli od powstania kraju po rozpadzie Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii.

Grecy nie zgadzają się, by ta bałkańska republika nazywana była Macedonią, bo taką nazwę nosi kraina i region w północnej Grecji z centralnym ośrodkiem w Salonikach. Zdaniem protestujących, których liczbę — zależnie od źródła — ocenia się na 90 (zdaniem policji), 100 czy nawet 400 tysięcy osób (według protestujących), „Jest tylko jedna Macedonia i jest ona grecka”.

Problem z nazewnictwem kraju rodzi szereg konsekwencji — m.in. uznania mniejszości macedońskiej w Grecji i Bułgarii. Dokładna liczba Macedończyków w Grecji jest trudna do oszacowania, bo w spisie powszechnym nie można się określać mianem Macedończyka. Podłożem tego jest podejście greckich władz, jakoby na terenie Grecji nie było już oryginalnych Słowian — Macedończyków. Co więcej, stare, liczące trzy tysiące lat, określenie „Macedończyk” nie powinno być wykorzystywane jako nazwa narodowości.

Kwestia ta pojawia się w stosunkach między Grecją a Macedonią od 1992 roku. Kilka tygodni temu premier Macedonii Zoran Zaew poinformował, że jego kraj jest w stanie zrezygnować z roszczeń do spuścizny kulturalnej po Aleksandrze Macedońskim, jeśli wpłynie to na zakończenie sporu. Przyznał, że rozumie obawy Greków, jednak „nikt nie rości sobie praw do ich terenu czy historii”.

RadioZET.pl/nytimes.com/SA