Zamknij

Z głodu może umrzeć w tym regionie nawet 100 tys. dzieci. UNICEF alarmuje

30.07.2021 18:06
Głód w Tigraju w Etiopii. UNICEF alarmuje
fot. YASUYOSHI CHIBA/AFP/East News, dzieci w Mekele, największym mieście Tigraju, czerwiec 2021

Ponad 100 tysięcy dzieci jest zagrożonych śmiercią z głodu w ciągu najbliższego roku – alarmuje w raporcie UNICEF. – To dziesięć razy więcej niż wynosiła dotąd roczna średnia - ostrzegła w piątek rzeczniczka organizacji Marixie Mercado. Władze Etiopii stwierdzają, że głód na północy kraju wynika z wojny domowej między siłami rządowymi a Ludowym Frontem Wyzwolenia Tigraju.

Głód na północy Etiopii może doprowadzić do katastrofy humanitarnej. Pogrążony w chaosie od ponad ośmiu miesięcy region Tigraju cierpi na brak żywności. Rzeczniczka UNICEF, która niedawno wróciła z Tigraju, powiedziała, że klęska głodu jest tak poważna, że poważnie niedożywione są nawet kobiety w ciąży i karmiące matki.

"Potrzebujemy nieskrępowanego dostępu do Tigraju oraz do całego regionu, aby dostarczyć pomoc, której dzieci i kobiety pilnie potrzebują" – dodała Marixie Mercado.

UNICEF alarmuje: 100 tysięcy dzieci może umrzeć z głodu w Etiopii w ciągu roku

Do głodu mieszkańców przyczyniła się również działalność etiopskiego wojska, które walcząc z rebeliantami zniszczyło plony w regionie i zrabowało zapasy żywności. Do tego stara się uniemożliwić pracę na roli. Rzecznik ONZ Jens Laerke powiedział, że wysłannicy tej organizacji potrzebują telefonów satelitarnych i sprzętu komunikacyjnego, by móc działać w Tigraju. Wezwał też władze Etiopii do wydania zezwolenia na posługiwanie się takim wyposażeniem.

Przedstawiciel amerykańskiej federalnej agencji pomocowej U.S. Agency for International Development (USAID) powiedział w czwartek Associated Press, że zapewnienia etiopskiego rządu, iż w regionie nie ma głodu, a dostęp do niego utrudniają tamtejsi rebelianci, "nie są w stu procentach prawdziwe" i największe trudności z dostarczaniem pomocy humanitarnej do Tigraju stwarza właśnie etiopski rząd. "Konwoje są zawracane na punktach kontrolnych obsadzonych przez etiopskich żołnierzy [...]. To nie jest problem polegający na tym, że zawracają nas Tigrajczycy" - dodał rozmówca AP.

Na początku lipca Organizacja Narodów Zjednoczonych ostrzegła, że ponad 400 tys. ludzi w regionie Tigraju na północy Etiopii grozi śmierć głodowa i wezwała rebeliantów z tego regionu do wprowadzenia w życie zawieszenia broni ogłoszonego jednostronnie przez etiopskie władze w czerwcu. Teraz ONZ ocenia, że klęska głodu dotyczy blisko 900 tys. osób mieszkających w odciętym od świata regionie.

Rząd Etiopii odrzuca od wielu tygodni oskarżenia, że planuje zablokować pomoc humanitarną dla Tigraju. Etiopski wicepremier Demeke Mekonnen oświadczył niedawno, że "insynuacje, iż planujemy udusić Tigrajczyków poprzez odmowę dostępu do pomocy humanitarnej i użycie głodu jako broni wojennej są nie do przyjęcia".

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

RadioZET.pl/UNICEF