Zamknij

Smutne raporty z USA. Ponad 1,2 tysiąca zgonów na dobę, głównie w Nowym Jorku

06.04.2020 14:00
USA koronawirus Nowy Jork
fot. PAP/EPA/Peter Foley

Co najmniej 1,2 tys. chorych zmarło w ciągu ostatniej doby w USA na koronawirusa - wynika z danych Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore w stanie Maryland. Najgorsza sytuacja jest w stanie Nowy Jork – w jego aglomeracji na Covid-19 zmarło już ponad 4 tysiące osób.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Niedziela była w USA kolejnym dniem ze znaczącym wzrostem zakażeń i zgonów na Covid-19. Władze i eksperci uczulają – najgorsze dopiero przed Amerykanami.

Zobacz także

Nadchodzący tydzień będzie najtrudniejszym i najsmutniejszym w życiu większości Amerykanów

- powiedział w niedzielę naczelny lekarz USA Jerome Adams w telewizji Fox News.

Porównał epidemię koronawirusa do ataku na Pearl Harbor w 1941 r. Rządowe przewidywanie wskazują, że na Covid-19 może umrzeć nawet blisko ćwierć miliona mieszkańców USA.

Zobacz także

Najbardziej dotkniętym rejonem jest stan Nowy Jork. W aglomeracji zmarło dotychczas ponad 4,1 tys. osób. Gubernator Nowego Jorku pocieszał co prawda, że w niedzielę po raz pierwszy od wybuchu epidemii dobowy bilans zmarłych zakażonych koronawirusem okazał się niższy w stosunku do bilansu z poprzedniego dnia. Wszystkie szpitale są gotowe na przyjmowanie zakażonych.

Optymistą jest też prezydent USA Donald Trump.

Zaczynamy widzieć światło na końcu tunelu. Miejmy nadzieję, że w nie tak dalekiej przyszłości będziemy bardzo dumni z pracy jaką wykonaliśmy

- mówił podczas niedzielnej konferencji prasowej w Białym Domu.

Trump wspomniał, że rząd federalny przekazał do stanu New Jersey dodatkowe 500 respiratorów. 200 wysłano do Luizjany, 300 do Michigan, a 600 do Illinois. Wysiłki są jednak – zdaniem „Wall Street Journal” – dalece niewystarczające.

RadioZET.pl/PAP