Zamknij

12-latek pobity na śmierć. Na telefonach dziadków znaleziono nagrania z tortur

16.02.2020 17:23
12-latek pobity na śmierć. Na telefonach dziadków znaleziono nagrania z tortur
fot. https://wiadomosci.radiozet.pl/tags/kategoria/tortury/Shutterstock

Makabryczne odkrycie policji w Montanie (USA). Na telefonach dziadków 12-letniego chłopca, który u nich mieszkał, znaleziono nagrania z tortur stosowanych na dziecku. Funkcjonariusze przeszukali telefony pary po tym, jak 12-latek został pobity na śmierć.Zwłoki chłopca znaleziono w salonie, w domu małżeństwa.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

O dramacie 12-letniego Jamesa Alexa Hurleya z West Yellowstone (Montana, USA) pisze m.in. wprost.pl. Dziadkowie chłopca - James Sasser Jr. i Patricia Batts - zostali aresztowani. Ponadto policja zatrzymała również 14-letniego syna dziadków Jamesa oraz 18-letniego znajomego rodziny. Wszystko za sprawą nagrań, które funkcjonariusze zabezpieczyli na telefonach komórkowych małżeństwa. Na filmach odkryto liczne dowody na to, że 12-letnie dziecko było poddawane torturom.

Zwłoki 12-latka na dywanie

12-letni James Alex Hurley od dwóch lat mieszkał z dziadkami oraz ich 14-letnim synem. Dziadkowie oraz 14-letni wujek Jamesa usiłowali przekonać swoje otoczenie, że 12-latek cierpi na liczne zaburzenia psychiatryczne - m.in. ma skłonności samobójcze, "słyszy głosy" i jest "niezrównoważony" - czytamy na wprost.pl. Zeznawali, że w styczniu chłopiec miał mieć próbę samobójczą. 14-letni wujek 12-latka twierdził również, że 27 stycznia 2020 roku zobaczył chłopca stojącego z nożem nad łóżkiem, w którym spała Patricia Batts. 14-latek rzucił się na młodszego chłopca i zadał mu ciosy w głowę.

Zobacz także

Wersje dziadków chłopca oraz jego 14-letniego wujka nie wydały się jednak śledczym wiarygodne, ponieważ nie istniała żadna dokumentacja medyczna, potwierdzające rzekome zaburzenia u dziecka. Ponadto matka chłopca relacjonowała, że gdy próbowała dodzwonić się do swojego syna, próby kontaktu z jej strony miały być blokowane przez babcię - pisze wprost.pl.

W lutym 2020 r. pomiędzy chłopcami doszło do sporu, w wyniku którego wywiązała się bójka. 14-letni wujek Jamesa miał uderzyć 12-latka w głowę drewnianym wiosłem - informuje wprost.pl. Babcia 12-latka zeznała, że widziała to zdarzenie. Miało do niego dojść w środku nocy, a kłótnia chłopców obudziła kobietę ze snu. Według zeznań Patricii Batts, znalazła ona zwłoki 12-letniego James Alexa Hurleya w swoim salonie 3 lutego 2020 r, rano. Sekcja wykazała, że bezpośrednią przyczyną zgonu chłopca był uraz tylnej części głowy.

Zobacz także

Dziecko miało być katowane przez dziadków

Śledczy przeszukali telefony dziadków i 14-latka. Okazało się, że zapisane są tam liczne filmy, na których widać jak dziadkowie rozpylają mu na twarzy duszącą substancję, zmuszają do przysiadów, skakania oraz stania przed wentylatorem bez ubrania - czytamy na wprost.pl. Na jednym z nagrań natomiast widać, jak 12-latek jest bity wiosłem przez 18-letniego "przyjaciela rodziny". Dziecko miało mieć również ograniczany dostęp do jedzenia, było wychudzone i niedożywione.

Zobacz także

Uważam, że chłopiec był regularnie bity i torturowany, co ostatecznie doprowadziło do jego śmierci

Bjorn Boyer, zastępca prokuratora okręgowego w Gallatin