Torturowała i doprowadziła do śmierci 4-latka z autyzmem. Grozi jej kara śmierci

Joanna Zaremba
17.03.2019 21:27
Torturowała i doprowadziła do śmierci 4-latka z autyzmem. Grozi jej kara śmierci
fot. Dennis Steen/Shutterstock

42-letnia Crystal Stephens z Las Vegas (Newada, USA) usłyszała 27 zarzutów. Kobieta według prokuratury miała torturować i doprowadzić do śmierci 4-letniego chłopca z autyzmem – poinformował w niedzielę brytyjski dziennik Daily Mirror.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

4-letni Brandon Steckler zmarł w lipcu zeszłego roku. Opiekująca się nim wówczas Crystal Stephens z Las Vegas został oskarżona o torturowanie dziecka i doprowadzenie do jego śmierci. Jak podaje Daily Mirror, chłopiec doznał wielu poważnych obrażeń oraz uszkodzeń organów wewnętrznych.

Zobacz także

4-latek miał między innymi złamany obojczyk, uszkodzoną wątrobę, zapadnięte płuca oraz 27 złamań w okolicach żeber. Dziecko nie mogło mówić, miało posocznicę oraz cierpiało z powodu zapalenia płuc. U chłopca odkryto także liczne siniaki, oparzenia na ciele oraz urazy wewnątrz jamy ustnej i na ramieniu. Ponadto badania wykazały obecność substancji psychoaktywnej w organizmie dziecka.

Grozi jej kara śmierci

Jak podają zagraniczne media, oskarżonej o bestialskie znęcanie się nad 4-letnim, autystycznym dzieckiem kobiecie może grozić kara śmierci. Prokuratorzy wnioskują o taki wymiar kary, uzasadniając to między innymi tym, że 42-latka zostawiła rannego chłopca samego w domu. Dziecko zmarło później w szpitalu. Dokładna, bezpośrednia przyczyna śmierci 4-latka nie została jeszcze określona ze względu na liczbę i rozległość obrażeń, jakich doznało dziecko.

Zobacz także

Jeżeli Stephens otrzyma taki wyrok, będzie jedyną kobietą w celi śmierci w stanie Newada. Poza tym, 42-latka usłyszała również zarzuty w związku z napaścią na nieletnią dziewczynkę oraz 24 przypadkami wykorzystywania, zaniedbywania i znęcania się nad dziećmi.

"Żaden rodzic, żaden ojciec nie chce pochować swojego dziecka"

Crystal Stephens była przyjaciółką rodziny 4-letniego Brandona. Na przesłuchaniu zeznała, że chłopczyk oraz jego siostra pozostawali pod jej opieką podczas gdy ich matka – Ariel Watts – przebywała w schronisku dla ofiar przemocy domowej. Stephens miała wówczas tymczasowo zająć się jej dziećmi.

Zobacz także

Matka tragicznie zmarłego chłopca relacjonowała z kolei, że o tym, co spotkało jej dziecko dowiedziała się dopiero wtedy, gdy dostała powiadomienie ze szpitala. Kobiecie nie postawiono żadnych zarzutów ponieważ prokuratura uznała, że nie była ona świadoma horroru, przez jaki przechodził 4-latek.

Ojciec Brandona, Brandon Steckler Sr., nie komentował sprawy w rozmowie z mediami. Skierował dziennikarzy do swojego prawnika. Miał jedynie powiedzieć, że "żaden rodzic, żaden ojciec nie chce pochować swojego dziecka".

RadioZET/Daily Mirror/JZ