Zamknij

Transmitował na żywo pościg policyjny. Został postrzelony

07.05.2020 17:40
Sean Reed
fot. Shutterstock/Twitter/MasonArchie2

Sean Reed jednocześnie prowadził auto i transmisję na żywo na Facebooku. Mężczyzna jechał za szybko, wtedy zaczęła ścigać go policja. W trakcie pościgu doszło do śmiertelnej strzelaniny. Wszystko obserwowali internauci.

Pościg policyjny za Reedem miał miejsce w Indiapolis w USA. Mężczyznę zaczęli gonić śledczy, gdy ten jechał za szybko i niebezpiecznie. Wszystko obserwowali internauci. Sean Reed prowadził wtedy transmisję na żywo za pomocą Facebooka.

Sean Reed zginął w trakcie pościgu. Wszystko nagrał telefonem

W trakcie pościgu, mężczyzna postanowił zatrzymać auto i dalej uciekać pieszo. Policjanci krzyczeli do niego, aby ten się zatrzymał — informuje portal "New York Post". Magazyn donosi także, że mężczyzna przy sobie miał broń palną, którą prawdopodobnie użył wobec policji. Wtedy doszło do strzelaniny, w której Sean Reed został śmiertelnie postrzelony.

Zobacz także

W trakcie pościgu i strzelaniny mężczyzna prowadził transmisję. Obcerowało go około 4 tysiące internautów. Uciekinier ciągle przemawiał do publiczności - przekazuje serwis "Market News". W pewnym momencie poprosił o pomoc i podał adres, w którym aktualnie się znajdował.

Zobacz także

Co więcej, nagranie nadal można zobaczyć w sieci. Policja nie potwierdziła autentyczności tego wideo oraz tożsamości nagrywającego. W tej sprawie prowadzone jest śledztwo.

RadioZET.pl/O2/New York Post/Market News