Zamknij

Dramat w USA. Rozpędzona cysterna wjechała w protestujący tłum

01.06.2020 11:28
Zamieszki w USA
fot. PAP

W wielu miastach w USA wciąż trwają protesty po śmierci George'a Floyda, który zginął przez brutalność policji. Do tragedii doszło w Minneapolis. Także w tym mieście w trakcie zamieszek w tłum wjechała rozpędzona cysterna. Nagranie trafiło do sieci.

Czarnoskóry George Floyd zmarł w trakcie zatrzymania przez policję w Minneapolis. Do sieci trafiło nagranie, na którym widać, jak jeden z mundurowych kolanem przyciska Afroamerykaninowi szyję do ziemi. Policjant nie reagował na jego krzyki — George informował, że nie może oddychać. Wkrótce Floyd zmarł.

Rozpędzona cysterna wjechała w tłum protestujących

Słowa przyciskającego do ziemi czarnoskórego mężczyzny - "nie mogę oddychać" stały się głównym hasłem protestów, które mają miejsce w niemal 70 miastach w Stanach Zjednoczonych. W wielu rejonach zamieszki wymknęły się spod kontroli.

W Minneapolis, gdzie zmarł George Floyd, tłum ludzi opanował autostradę. Tam też w protestujących wjechała rozpędzona cysterna. Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery telewizyjne. Niektórzy ludzie w ostatniej chwili odskoczyli od pędzącej ciężarówki. Tamtejsza policja przekazała, że nikt z protestujących nie poniósł obrażeń. Natomiast kierowca cysterny, został wyciągnięty z kabiny pojazdu.

Zobacz także

Gdyby nie jeden mężczyzna, który powiedział: "nie możemy go skrzywdzić. To będzie koniec protestu. Oddajmy go w ręce policji", najprawdopodobniej doszłoby do linczu — przekazało CNN. Tim Walz, gubernator stanu Minnesota na konferencji przekazał, że kierowca został aresztowany. Śledczy ustalają, jaki był motyw działania podejrzanego, a także to, w jaki sposób się dostał na autostradę. Policja blokowała wjazd na nią. 

RadioZET.pl/CNN